W jasną księżycową noc,
Gdy skrzaty i chochliki podobne zjawom,
Kłaniają się przyrody sekretom,
Próbując sobie zjednać ich przychylność,
Skrzący w pełni srebrzysty księżyc,
Odbijając się w setkach kropel wieczornej rosy,
Zapytał wyniośle każdej z nich,
Czy więcej swego blasku im użyczyć,
Te między sobą się naradziwszy,
Opiniami swymi wymieniwszy się w skrytości,
Nie czekając dłużej ni chwili,
Odparły zaraz dumnemu księżycowi...
– Nie potrzebujemy twej łaski,
Gdyż ty sam, choć taki dumny,
Jesteś jedynie sługą naszej planety,
Niczym paź królowej swej wierny,
A naszymi paziami ,
Oddanymi nam i wiernymi,
Są niezliczone świętojańskie robaczki,
To ich blaskiem nocami się cieszymy,
Bo tak naprawdę każda z nas
Jest niczym maleńka planeta,
Wszelakich niepojętych sekretów pełna,
Strzeżonych przez upływający czas,
Nieprzebranych łąk połacie,
Otulone wielkim zieleni płaszczem,
Tak rozległe i ogromne,
Niezbadanym są naszym kosmosem,
Bowiem niczym olbrzymie planety,
Ukryte w czeluściach nieznanych galaktyk,
Choć maleńkie także i my,
Ukryte jesteśmy pośród tej łąki,
A ta niewielka pobliska rzeczka,
Tak skromna, czysta i cicha,
Jest nam niczym nasza Droga Mleczna,
Równie co i ona tajemnicza,
Niczym gwiazd niezbadanych,
Niedosięgłych, złocistych i skrzących,
Także i nas maleńkich kropel rosy,
We wszechświecie tym są miliardy...
– Wiersz ten dedykuję znakomitej poetce kryjącej się pod pseudonimem JaSnA7 w podziękowaniu za te wszystkie pochlebne komentarze jakie do tej pory pozostawiła ona pod wierszami mojego autorstwa.
Sieć...
na pajęczej sieci
moje serce
ufne
tak lekkie
jakby nigdy nie widziało deszczu...
zdrada nie przychodzi z hałasem
przychodzi nocą
jak anioł w czarnym płaszczu
siada obok
i wygląda jak coś znajomego
dopiero później widzisz
że każdy dotyk
zostawił pęknięcie
co zrobi pająk
kiedy ktoś rozerwie sieć
rzuci wszystko?
czy zacznie od nowa
dzień po dniu
nić po nici
jakby nie pamiętał
kto ją zniszczył?
to tylko sieć...
powiedzą
to tylko kilka nitek
rozciągniętych między gałęziami
Ale dla pająka
to dom
to głód
to życie
Więc wraca
i buduje od nowa
choć wie, że są rzeczy
które przychodzą w ciemności
tylko po to...
żeby sprawdzić...
ile jeszcze zostało
do zerwania...