Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Intersubiektywny

Intersubiektywny

Niebo rozbłysło światłem słońc wszystkich

światłem liści wiosennych 

i pierwiastków chłodem

Wtenczas odbyły się sprzeciwu czystki

Ulice zapełnione dobroci odorem

 

Te dzieci co bez godności wydane

zostawiły jedynie dłonie ucałowane

słonymi łzami

 

Nagle znikąd Szkarłat ławkę oblekł

Sycząc i skomląc,bez przerwy,na raz

Nikt na nią nie spojrzał,nie podszedł

A ogień Szkarłatu już prawie zgasł

 

już

dycha

 

już 

skwierczy

 

już 

gorąc go zmywa

 

Zostały już prawie same kości

A On tylko szepnął:Wolności...

Intersubiektywny

Intersubiektywny

Niebo rozbłysło światłem słońc wszystkich

światłem liści wiosennych 

i pierwiastków chłodem

Wtenczas odbyły się sprzeciwu czystki

Ulice zapełnione dobroci odorem

 

Te dzieci co bez godności wydane

zostawiły jedynie dłonie ucałowane

słonymi łzami

 

Nagle znikąd Szkarłat ławkę oblekł

Sycząc i skomląc,bez przerwy,na raz

Nikt na nią nie spojrzał,nie podszedł

A ogień Szkarłatu już prawie zgasł

 

już

dycha

 

już 

skwierczy

 

już 

gorąc go zmywa

 

Zostały już prawie same kości

A On szepnął:Wolności...



×
×
  • Dodaj nową pozycję...