Dziadek był żołnierzem.
Dziś pragnie spokoju.
Spadają mu kalesony.
Podnosi je skwapliwie.
Dziadek pierdzi w stołek.
Dziadek był żołnierzem.
Dziś pragnie spokoju.
Spadają mu kalesony.
Podnosi je skwapliwie.
Dziadek pierdzi w stołek.
Dziadek był żołnierzem.
Dziś pragnie spokoju.
Spadają mu kalesony.
Podnosi je skwapliwie.
Dziadek pierdzi w stołek.
Ponad poezję,
cenię prozę życia
zabieram się za poradniki,
odkładam tomiki
Uskrzydlona i natchniona
biegnę po kalafiora
Jednakże po drodze układa się
Rymów sześć –
Będzie co jeść!
Potrzeba tworzenia
swojego mienia
między papieru krawędziami-
naturalnymi granicami,
gdzie można pożądać
czegoś, za czym można nadążać.
Za tym podążam.