Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Taka piosenka dzisiaj:

 

 

Za nami głucho – przeszły chwile

I czas, którego nie rozumiem jeszcze

Było ich kilka – tyle i aż tyle

Tych chwil, a już w sercu mieszczę

Całą miłość, która grzmi i dudni

I głębsza jest od niejednej studni

 

Powiedz coś – nie bój się w sercu mgły

Zapomnij ciszę - pomówmy jeszcze raz

Wiem – teraz dla mnie tylko Ty

I niech nie pamięta nas czas

 

Mów do mnie, choćby słowa były walką

Poświęć się dla tego boju

Niech krwawię – chcę Cię właśnie taką

Chcę – niezależnie od humoru

 

Mów do mnie

 

Kusi mnie i nęci – bo to miłość

Powiedz coś

 

Mów do mnie, mów do mnie

 

I rzuciłbym serce w czarną noc

Bym mógł choć jeden raz

Poczuć rozmowy moc

Z żywiołami wraz

 

Mów do mnie jeszcze raz

 

I w duszy odżyje cały świat

Duszy mojej – tak, dlaczego niby nie?

W sercu już zakwitł kwiat

I się wznosi i w niebo pnie

 

Mów do mnie jeszcze raz

Mów do mnie

Mów do mnie

 

Edytowane przez Stukacz (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk @Nata_Kruk Dzięki za uważne czytanie .                                                                                                   
    • "Sędziwe lata" Lubię poranki i rodzący się świt, gdy dzień otwiera swe świetliste bramy, bo w każdym z nich odwieczny tętni rytm, którym ku życiu nieustannie zdążamy. W bezkresie galaktyk, pośród gwiezdnych mgławic, jakże niezmierny jest wszechświata stan! Ileż światów zdołał czas już pozostawić, ile początków skrywa wieczności plan? Cóż jest prawdą, którą przyjąć nam wypada, gdy dzieje własne próbujemy pojąć sami? Jesteśmy ledwie pyłem, co się osiada na brzegu wieczności pomiędzy światami. Codziennie, niczym Syzyf, trud podejmujemy, pchając pod górę głaz marzeń i nadzieje, i choć kres drogi przeczuć nieraz umiemy, wciąż serce ku przyszłości ufnie się śmieje. Bo żadne życie nie kończy się spełnieniem, nie ma pożegnań, które niosłyby ukojenie, gdy ciało ustępuje przed przemijaniem, a duch odchodzi w nieznane przestrzenie. Dlatego żyjmy pełnią każdej chwili, tu, gdzie los nas postawił, pod niebem i słońcem, byśmy w godzinie, gdy będziemy odchodzili, mogli rzec: „Żyłem naprawdę” — nim nadejdzie koniec. Bo czas, choć cichy, niestrudzenie naprzód kroczy, nie pytając nikogo o zgodę ni o zdanie, a sędziwe lata przychodzą jak nocą mrok głęboki, nim człowiek zdoła pojąć ich przybywanie. Leszek Piotr Laskowski
    • @Poet Ka Dla mnie to takie otwieranie i zamykanie kolejnych szuflad. Od zewnętrznych uczuć do wewnętrznych. Te szuflady są o tym, co chcę pokazać światu, a co zostawiam dla siebie. Cały wiersz jest drogą, by dojść do słowa "milczenie". Osobiście odbieram to jako ten moment, w którym brakuje słów na tłumaczenie. To nasycenie jest stanem, milczenie nie zniekształca. Pozdrawiam serdecznie 🪻🪻🪻
    • Dziękuję Pani bardzo. Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...