Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Weszła po cichu, nikt jej nie widział.

Nawet nie spodziewałbyś się, że tak umie. 

Rospierdol psychiczny, jej nie powstrzymał.

Dawnemu straconemu, teraz drogę wskazuje.

 

Jest niczym latarnia, bije od niej blask.

W najgłębszych ciemnościach zobaczysz ten płomień. 

Sprawiła, że nie czujesz już samotności. 

Bardzo dobrze wie, jak ona smakuje.

 

Zaczynasz jej pragnąć, to robi się chore. 

Kiedy myślisz o niej, monotonnie. 

W domu i w pracy, kościele czy w drodze.

Myślisz jakby smakowała jedna z jej powiek.

 

Smakołyk, którego nie może mieć każdy.

Już samym zapachem się rozkoszuje.

Czuje, że budzi bestię ze snu.

Chce bardzo, wgryźć sie w jej martwą skóre.

 

Nadchodzi okazja, domówka u kumpla.

Już wiesz, że tam będzie szykujesz ostrze.

Jakby uciekała, Ty ją zatrzymasz. 

Chcesz chodź na chwilę, móc poczuć się dobrze.

 

To już ta pora, chwila po północy.

Goście przychodzą, dają prezenty. 

Minęła godzina, jej dalej nie ma.

Mimo, że naostrzyłeś już swoje sprzęty.

Edytowane przez Leona (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...