Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@hollow man bracie pokuszę się o interpretację, choć lepsi są tu specjaliści od tego. To co z serca jużem napisał.

 

Już nas nie ma, nawet się nie zorientowaliśmy jak to się stało. Życie płynęło jak gdyby nigdy nic. Nadal podziwiam Twój gust co do stroju. Inni się przyglądali, podobni do nas. Widzieli, że z tego wrzątku rosołu już nie będzie. Kurtyna! ;)

Opublikowano

@hollow man

 

Wiersz „nabrzeże francuskie” to niemal filmowy zapis chwili.

Nabrzeże Francuskie to miejsce symboliczne. Przez dziesięciolecia było oknem na świat - definiujesz je jako „miejsce wielkich rozstań”. Czyli to, co dzieje się między bohaterami jest końcem pewnej epoki w ich życiu.

Świat zewnętrzny nie zatrzymuje się - to podkreśla samotność bohaterów. A są oni tak pochłonięci sobą, że tracą kontakt z rzeczywistością.

"Letnia sukienka" nadaje scenie lekkości i kontrastuje z ciężarem sytuacji.

Bardzo ciekawy jest motyw pary w samochodzie obok - bohaterowie są w takim stanie, że nie dbają o prywatność.

Intrygujący tekst - nasze uczucia są małe wobec obojętnego świata ale potrafią nas "sparzyć".

Opublikowano

@Berenika97

I to jest ten moment właśnie, gdy Twój komentarz wywołuje we mnie samym nowe pytania i obrazy... 
Ta widownia - zauważona, ale w jakiś sposób pominięta. Być może jest to sytuacja każdej widowni. Coś jak Truman Show.
Stocznia pracuje, promy przypływają i odpływają, splatało się tu wiele dramatów ludzkiego losu. To wszystko pomija ich, bo są swoją własną historią.
W budynku dawnego Dworca Pasażerskiego jest obecnie Muzeum Emigracji, w pobliżu - Kapitanat Portu i pirs z widokiem na Port Wojenny Oksywie, Stocznię Marynarki Wojennej i Stocznię Gdynia. Wpływają tam też promy Stena Line z Karlskrony. Tu Gombrowicz wsiadał na MS Chrobry do Argentyny. Ciekawe miejsce.

Dziękuję!

Opublikowano

@hollow man

 

Pięknie to ująłeś. Ta "widownia" rzeczywiście żyje własnym rytmem.

Mam dokładnie to samo wspomnienie z wizyty w Muzeum Emigracji - ten moment, gdy wychodzisz z wystawy o wielkich nadziejach pasażerów MS Chrobry i spoglądasz na pirs, czując ten sam wiatr, co oni.

To miejsce ma w sobie coś magnetycznego, co trudno opisać, a Tobie udało się to zamknąć w słowach.

Makieta MS Batory, warunki w jakich płynęli ludzie do Nowego Świata - działa na wyobraźnię, tym bardziej, że wśród emigrantów znalazła się część rodziny. Pozdrawiam. 


 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...