Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


 

Droga przez knieje koła buksują
szlacheckie myśli się w głowie snują
auto krę miażdży i rozchlapuje
brunatną wodę co opryskuje

Leśną polanę paśnik dla saren
wnet przybiegają łanie zdyszane
ciesząc mą duszę swoim widokiem
leśnej zwierzyny bezkresny spokój

Z drogi spoglądam mostek przecina
dwa stawy mętne co się spowiły
w zimowej szacie żabieńców ostów
przegniłych rzęśli i wodorostów

Za nimi droga a w prawo drzewa
niegdyś tu mocne las dęby miewał
i prześwituje rząd kolumn niskich
portyk z balkonem wśród plantów wykwitł

Stoi Dwór
wśród suchych wspomnień złego poranka
nie ma drzwi

W oknach zawisła leśna firanka

Wokół pulsuje życie już nowe
a on umiera w szacie lutowej
pies nie zaszczeka kot się nie przemknie
stara narzuta mu w sercu tęchnie

Opublikowano

@Robert Witold Gorzkowski

 

Robercie - czytam i wyobrażam sobie tę drogę przez knieje, słyszę buksujące koła, widzę łanie wybiegające na polanę. A potem ten mostek, stawy spowite zimą, i nagle - kolumny, portyk, dwór.

Wiersz nie płacze nad ruiną, nie krzyczy o stracie. Najbardziej boli obojętność świata na czyjąś historię.

"Pies nie zaszczeka, kot się nie przemknie" - te dwa zdania mówią wszystko.

A "stara narzuta mu w sercu tęchnie" to niesamowity obraz.

 

Gładczyn Szlachecki - miejsce, o którym napisałeś  piękny wiersz!  Może to początek ocalenia.  Pozdrawiam. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...