Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Sumienie

 

Sumieniem został obdarowany każdy człowiek. W dzisiejszym świecie pojęcie sumienia zostało całkowicie zepchnięte na margines. Na czoło wysunęło się takie sformułowanie jak sukces. Sukces zawodowy, finansowy, erotyczny, światowy osiągany poza moralnością, więc i poza sumieniem. Pojęcie sumienia stało się pojęciem równie abstrakcyjnym jak współczesne malarstwo, należącym do czasów słusznie minionych. Sukces za wszelką cenę. Człowiek współczesny stał się immoralistą i nikt nie chce być tym, który musi się liczyć z jakąś etyką, moralnością, a co za tym idzie z sumieniem. Sumienie człowieka naturalnego różni się od sumienia człowieka super naturalnego. Sumienie człowieka naturalnego jest pełne egoizmu, pychy, próżności. Kieruje się przede wszystkim własnym interesem. Jeśli człowiek naturalny w ogóle ma jakieś wyrzuty, dotyczą one niemal wyłącznie braku zadowolenia z samego siebie. U nieco wrażliwszego człowieka naturalnego sumienie może doprowadzić go do rozpaczy. Rozpaczy, że się nie jest takim jakim się być powinno: zaradnym, bogatym, zdolnym, utalentowanym, etc. Że życie jest zbyt ciężkie, że jest nonsensowne. Może też wystąpić rozpacz z tego powodu, że jest się sobą. Że się wszystko osiągnęło, że wszystko się spełniło tak jak tego chciał człowiek naturalny. Również istnieje u takiego człowieka rozpacz z powodu skończoności wszystkiego, gdyż wszystko gdzieś tam ma swój kres. Rozpacz z powodu konieczności podjęcia takich rozwiązań a nie innych, a także rozpacz z powodu wielu możliwości jakie się ma do wyboru, gdy wszystkie wydają się dobre do realizacji. Rozpacz jest błędem, złym rodzajem emocji często nie znajdującym ujścia. Ale bywa i tak, że człowiek naturalny zagłuszy w sobie wyrzuty sumienia. Będzie nieustannie je ignorował, aż wyćwiczy się w zupełnej znieczulicy. Pozornie ułatwi to jemu poruszanie się w świecie, w którym nikt z nikim się nie liczy, w którym obowiązuje tzw. „wyścig szczurów” i „prawo silniejszego”, prawo, które nie ma nic wspólnego z prawem tylko z bezprawiem, ochroną interesów silniejszego. Przy założeniu, iż „prawo prawo znaczy, a sprawiedliwość sprawiedliwość”, człowiek z zagłuszonym sumieniem prędzej lub później trafi do więzienia. U człowieka super naturalnego jest inaczej. Jego sumienie ma odniesienie do nadprzyrodzoności, metafizyki, do Boga, stwórcy wszechrzeczy. Zna Prawdę Objawioną przez tegoż Boga i nieustannie konfrontuje swoje poczynania z nauką o moralności. Jego moralność ma odniesienia transcendentalne. Życie wrażliwego człowieka super naturalnego nie należy do łatwych. Każdy kroczek postępowania może być konfrontowany z 

przykazaniami bożymi. Jeśli człowiek super naturalny ma dobrze ukształtowane sumienie, cieszy się miłością Stwórcy (radość wewnętrzna), odczuwa duchową rozkosz z tego powodu, że jest „dzieckiem bożym”. Ma przedsmak rajskiego szczęścia już tu na Ziemi. Ale źle ukształtowane sumienie człowieka super naturalnego może doprowadzić go do przesadnego poczucia winy. Obwinianie się o byle co prowadzi go do obłędu. Z kolei brak poczucia winy to dowód pychy i zarozumialstwa, źle wykształconego sumienia.

 

 

Opublikowano

@Maciej Szwengielski Trochę się Pan porozwodził nad tym sumieniem. A wg mnie ideałem by było, gdyby sumienie nie miało okazji nas męczyć. Wystarczy działać wg norm etycznych, prawda? Ale, jak wiadomo, życie takie proste nie jest. Bo weźmy np. taką teściową. Dla świętego spokoju, można by ją utopić, etyka ani religie tego nie zabraniają. No ale taka śmierć mogła by być przykra dla jej córki. A wówczas odezwałoby się nasze sumienie. Czyli wypadałoby jednocześnie utopić tę córkę. Może i dobry pomysł, ale za córką najprawdopodobniej tęsknił by pies, gdyby taki był, a na to już nawet bez sumienia nie moglibyśmy pozwolić. Jakże życie komplikuje idealny wzorzec świata, prawda? 

Opublikowano

@Zbigniew Polit Szanowny Panie! Ideałem byłoby nie stracić Raju. Mamy jednak "Raj utracony". I w związku z tym sumienie męczy nas w dążeniu do ideału. Moim zdaniem, nie wystarczy działać wedle norm etycznych. Pojęcie normy w dzisiejszym świecie, gdzie dominuje "laicki fundamentalizm",  jest szalenie elastyczne. Inne są normy etyki marksistowskiej, a inne cywilizacji łacińskiej. Nad sumieniem trzeba nieustannie pracować, kształtować je. Etyka i religia, których "wyznawcą" Pan zdaje się być, pozwalają Panu na zabójstwo. Etyka chrześcijańska nie. Sugestia, jakoby Pana sumienie było zależne od reakcji córki teściowej (lub konfabulowanego psa) dowodzi niewłaściwie ukształtowanego sumienia. Ideały są potrzebne człowiekowi aby różnił się czymś od bydlęcia, prawda?  Niestety, człowiek pragnąc stać się aniołem, często staje się bydlęciem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...