Śmierć poprzez swą potęgę nadaje głębszy sens życiu;) niby wyświechtane, ale mało jest dowodów na to co się dzieje po unicestwieniu:) bardzo mi się podoba Twoja kreacja śmierci
W miłości bliźniego
ćwiczmy się od rana
choć jeszcze się bliźni
zawczorajsza rana
Zaśpiewajmy w chórze
jeśli chcesz zaśpiewać
jeśli od przyjaźni
mojej nie omdlewasz
Ale kiedy mundur
wrogi wyfasujesz
CKM-em w twój brzuch
sto kul ci wypakuję
Bracie dni pogodnych
sąsiedzie dni słotnych
przechodniu z ulicy
pyle dróg ulotnych
Bliźni się zabliźni
ty lub ja polegnę
w biegu cię pozdrawiam
bo do śmierci biegnę
jak Ty, Przyjacielu
@Leszek Piotr Laskowski
To wiersz, który czyta się jak oglądanie zachodu słońca - powoli, z narastającym poczuciem, że coś pięknego właśnie przemija.
Dzień jako życie w pigułce - narodziny, rozkwit, zmęczenie i kres. Nie tylko o słońcu tu mowa. Niepokojący ostatni wers. Świetny utwór!