pełnia nas
nieludzkiej tęsknoty
mojej
wydarzeń z tego pomiędzy
magnetycznych przebóstwień
po kres
jasnoczucie ciebie
zdławione alkoholicznym
rumienicem noce
zaciągasz mnie
w głęboko niskie energie
uwiedzionego ciała
po ból ekstazy
i zmęczoną twarz
przytul