Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nasz przedział sypialny ma dwa miejsca leżące. Na jednym ja, na drugim kot. Pomiędzy nami atlas gwiaździstego nieba – nikomu już niepotrzebny w dalszej podróży. Na pokładzie panuje cisza, ale niech to nie zmyli. Dom jak lustro odbija nastroje. Wystarczy się wsłuchać. Pokładowy czas na chwilę przerywa swój bieg i bije dziesiątą.

 

Nikt z nas nie wie, w jakim miejscu się znajdujemy. Już dawno pomyliliśmy kurs i zamiast uparcie wracać na główne szlaki, krążymy w próżni. Nie ma potrzeby nazywać mijanych planet. Dopóki układają się w spokojne wieczory, nie ma potrzeby niczego zmieniać. Kubek ciepłej herbaty. Za oknami polarna noc odciska na śniegu ślady stóp zwierząt.

 

Kto nie chciałby zostawić wszystkiego za sobą? Narodzić się na nowo i mieć możliwość wyboru z bagażu doświadczeń rzeczy, które wydają się interesujące. Mam tutaj książki – zbyt wiele książek, by próbować je czytać. Mam także miłość, którą noszę w sobie jak światło potrzebne do życia. Jest moją nawigacyjną boją. Chyba jedyną, innej nie miałem.

 

 

grafika: mój dom

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano (edytowane)

@Magdalena

 

Dziękuję. Zmylił Cię zapis. To coś jest wierszem ;)

 

Przedział sypialny,  

dwa miejsca leżące.

Na jednym ja,

na drugim kot.

 

Pomiędzy nami atlas

gwiaździstego nieba,

nikomu niepotrzebny

w dalszej podróży.

 

Niech cisza nie zmyli.

Dom jak lustro odbija nastroje.

Wystarczy się wsłuchać.

Pokładowy czas

przerywa swój bieg –

bije dziesiątą.

 

 

Edytowane przez Proszalny (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Proszalny

Nic mnie nie zmyliło

mam luźne podejście

do tego czym co jest 

Czym się zdaje być

Czym się upiera być 

W danej chwili pokój

jedzie wagonem powleczony

Dobry Boże którego nie ma

Pobłogosław jak tylko Ty umiesz

Rzeczy które już są i się nazywają

A mimo to plastycznie się poddają

Figlom języka któremu się wydaje

Dobry Boże którego nie ma

 

 

Opublikowano

@Proszalny

"gdy pokój jest pokojem

przestaję być podróżnym

staję się niepokojem"

Ruch się we mnie wmusił

I już nie stoję, chód chód

Krok krok za krokiem

Jakbym się zniepokoił

I ruszył ciężkim okrągłym

Duchem, ducha tego przewrotem

Opublikowano

@Proszalny

"Nie chwalcie ducha

przed zachodem słońca

ona nadal śpi

budzi się wieczorem"

Nie chwalcie jej 

Przed wschodzeniem 

W góry upadła śniegiem

Majowym niechcianym

Nie chwalcie, ciszej wy

Wy! Łąki umajone!

Rzeki i dolin dziecinne

Nie chwalcie

Ciemnością przyjdzie

I zagrozi zbożu na chleb

Opublikowano

@Proszalny

"zboże na chleb

rośnie w Ukrainie

pomimo ciemności"

Z biedy chleb dla biedy

Ludzkości wstydy

Bo nie jeden jest to wstyd

Że piszę piję herbatę

I nawet chleba nie jem

Tylko mięso kiedy 

Mięsem są istoty 

Równe mnie

Opublikowano

@Proszalny

"mięsem są istoty

mnie równe

powiedział kanibal"

Ja córka niewyrzekła

Niedaleka od złudzeń

Zatrzymałam się

na krowach skończę

Nie będę podsycać 

Młodych kochanków

Bo z nich najdelikatniejsze

Ucztowanie mieli przodkowie

Nie tacy inni od nas

Opublikowano

@Proszalny

 

To brzmi jak piękny scenariusz na film science-fiction świata, ale taki wyciszony. Mamy herbatę, kota i akceptację faktu, że nawigacja padła, ale w sumie to nikomu nie przeszkadza, dopóki świeci wewnętrzne światło.

 

A poważnie - można być całkowicie zagubionym w świecie, a jednocześnie czuć się bezpiecznie dzięki miłości, która zastępuje mapy i kompas.

Dobrze, że jest kot - nadaje całości niemal namacalnego ciepła w tej całej pustce.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @piąteprzezdziesiąte dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • I poszły bratki z zapasem zapachu zabrały wytrwałość nie dla nich lato ten co wysłał je z korytka trumienki do gruntu zdziwiony po deszczu trupimi skrzydłami osuszył 
    • Nie zabiegam, nie zbiegam, nie podbiegam… odbiegam. To fakt niepodważalny. Bo ja… wszystko mam.   Życie, to satyryczna opowiastka o człowieku, który od zawsze wszystko ma. Mimo to jest w ciągłym szukaniu, wymyślaniu, głodzie, chłodzie, pragnieniu, zawiści, zawziętości… nuuudzie. Nudzie. Nudzi się, więc kombinuje, co by tu w swoim bytowaniu ulepszyć, przyspieszyć, podnieść, zobaczyć… zooobaczyć. Patrzy na piramidy, winorośl, narkomanów, kolorowe pigmenty na skórze, patrzy w mikroskop, patrzy gdzie nie widać nic, ale on przecież patrzy to wie, że coś tam jest. Zwiedza… zwieeedza miasta, kościoły, pomniki, jeziora, góry, lasy, ławki i puby. Wierci się. Co by tu chcieć ?!… o co by tu zawalczyć?!…. zawaaalczyć! Lata na drugi koniec ziemi, bo tam coś ktoś kiedyś zasadził, zrobił, powiedział… do sklepu po wodę gazowaną, do zoo pooglądać lwy, małpy i słonie… zażerając się popkornem. Ma wolną wolę, własną… istnienia, tworzenia, brania… grabienia… i liście na podwórku. Nie zabiegam o to by oddychać przez słomkę, albo nadymać policzki jak rybo-jeż. Bo pierwszą i najważniejszą zasadą, wręcz tajemnicą istnienia tu właśnie, jest nieskrępowany oddech, a nie szklana rurka (w wersji premium do słomki) wsadzona w szklany pojemnik, by sączyć powietrze ostrożnie i dochodzić do omdlenia/niedotlenienia. Odbiegam więc, kiedy szala wagi się przechyla w jakikolwiek sposób. Biorę miecz i ucinam, bo nie warto tracić wszystkiego, lepiej stracić pasożyta. I znów można oddychać głęboko… głębiej, z lekkim uśmiechem idąc krok za krokiem po wielkiej bibliotece, dotykać okładek,  przesuwać palcami po zagłębieniach, zachwycać się misternymi złoceniami, sprawdzać prawdziwość kapitałek... odbiegając od czyiś wyobrażeń, brakiem zabiegania.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Naprawdę przejęłam się Twoja odpowiedzią,bo zrobiłam w tym roku takie syropki i teraz będę się martwić, czy dobre.   Czy to tylko metafora? A i kaszel jest prawdziwy Dziękuję pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Charismafilos :) właśnie. Dzięki        @Marek.zak1 :) Również zdrówka        @Berenika97 :) Dziękuję        @Poet Ka :) również podziękowania     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...