Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Nie jest mu obca softwaru gęstwina,

umie wirusy z daleka utrzymać,

lepszych od niego nie ma w branży wielu,

a sam nie widzi, że żona w burdelu.

 

 

Pamięci Jana Kochanowskiego, autora genialnej fraszki "Na matematyka. 

 

Dziękuję Berenice za bardzo aktywny współudział i przepraszam, że dopiero teraz. 

Edytowane przez Marek.zak1 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Marek.zak1

 

Oj, Marku podpadłeś!  I nawet nie mnie ...:))))  Napisaliśmy wspólnie :))) 

 

Zna się na sieciach, firewall mu niestraszny,

każdy protokół ma niczym swój własny.

W backupach biegły, nie straci nic z danych,

lecz drży o żonę przy linkach nieznanych.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Rzeczywiście kojarzę, mea culpa, ale gdzie to jest, bo nie mogę znaleźć. Sens jest w zasadzie taki sam, więc nie chcę zostać posądzony o plagiat i mogę Ci bardzo chętnie zadedykować. Az mi głupio. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Z fraszki J. Kochanowskiego "Na matematyka".  Cytuję:

 

Ziemię pomierzył i głębokie morze,.

Wie, jako wstają i zachodzą zorze;.

Wiatrom rozumie, praktykuje komu,.

A sam nie widzi, że ma kurwę w domu ...

Opublikowano

@Marek.zak1

 

Żadna mea culpa! To tylko był żart, bo oboje to przeczytaliśmy i zrobiło się nam wesoło. A to dlatego, że czasami używam na bałagan słowa "burdel" - niestety! I wczoraj robiłam porządki w szafach w sypialni - a mąż wrócił z zakupami i zawołał - gdzie jesteś?!  I już sią domyślasz, co odpowiedziałam - w sypialni, ale teraz zrobiłam z niej niezły b.... !  I wszystko się zgadzało. :))))   

A @Poet Ka zadała pytanie, które też chciałam zadać - skąd wiedziałeś? :)))))

 

Opublikowano (edytowane)

Napisanie ponadczasowej i jednocześnie takie fraszki, która jest na wskroś współczesną ponad 500 lat później to jest mistrzostwo absolutne. Za moich czasów tego w programie nie było, tylko Odprawa posłów i treny, czyli nudy, sorry. Nie wiem, czy kadra nauczycielska by sobie poradziła. 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wiem, już się poprawiłem. 

Edytowane przez Marek.zak1 (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @piąteprzezdziesiąte Prawdziwy i wartki !!
    • @Andrzej P. Zajączkowski O, doprawdy tego nie wiedziałem, że Twoje wiersze są luźnymi interpretacjami :) Ale wiem jedno ekstra się je czasem czyta :))
    • Czy to nie Ciebie widziałem w oczach dziecka, które się radowało? Czy to nie Twoją twarz widziałem u starca, kiedy umierał? Czy nasza codzienność nie jest naznaczona Twoją przenikliwością? Tysiące milimetrów dzieli mnie od Twego ideału. Milimetr podzielony na nieskończoną ilość ludzkiego szczęścia i nieszczęścia. Mój rozum podzielony na tyle samo boskich kawałków. Niewidzialne kruki wydziobują organy i rozwlekają je po utrapionej ziemi.      Czy widziałeś kiedyś tak naturalnego klauna? Prawdziwego we wszystkim, co robił. Ten aktor z burleski tańczył dla Ciebie. Po występie skoczył z dachu i się zabił. Dlaczego to zrobił? A dlaczego rodzące się dziecko łapie oddech? To ten sam odruch, tyle że… w odwrotną stronę. Hahaha, w odwrotną stronę powiadasz. Świat dla niego się skończył. W tym samym czasie, gdy dla kogoś innego dopiero na dobre się rozpoczął.      Jedna śmierć. Jedne narodziny. Jedno życie… Sąsiad gada z psem, choć ten ni w ząb go nie rozumie. Chociaż czasem udaje, że niby słucha. Odwraca oczami jak ten facet, który właśnie mi się przygląda. Podejdę do niego i zapytam: czy jesteś może psem, z którym rozmawia mój sąsiad? A może jesteś człowiekiem, do którego właśnie przemawia Bóg? Może mi przebaczy. Może wypowie słowo, które mnie zauroczy i resztę świata. Resztę świata, w którym istnieję jako kto? No właśnie — kim jesteśmy w oczach Boga?      Boże, nie karz mnie za te bluźnierstwa. Nie karz mnie za stawianie pytań. Czy moja ludzka entropia, nawet kiedy nic nie robię, zbliża nas do siebie? A może oddala i dlatego świat wymusza na nas ciągły ruch i postęp?      Kobiety… ach, te kobiety. W którym miejscu jesteśmy, ubóstwiając was? Czy to nie ta sama siła pcha nas ku wam? Czyż to nie Bóg pod którąś z waszych spódnic właśnie się schował? No powiedz, piękna — schował się Bóg pod twoją spódnicą? Czy nie jest częścią wszechogarniającego nas fizycznego zachwytu nad pięknem? Częścią popędu? Czy może tylko moim pijackim bełkotem?
    • Ech tam maniery Facet zapomniał dodać czy mogę i teraz zabrał się lub zwiał do cholery Zapomniał lub skrócił Zabieram od taty i mamy Nie spytał czy może zabrać córkę na spacer Tak czy inaczej Wybaczył bym I powiedział "Możesz mnie zabrać ale na zawsze mówiąc przed ołtarzem "biorę..."" :))))    
    • @Berenika97No nie przepraszaj, Bereniko, na litość...  Lecę na spacer. A wiesz co? Na moim balkonie mam piękny ogród z różowymi piwoniami. Super miejscówka na kawę, zmykam tymczasem, pa!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...