Cześć. Ogólnie to chciałem Ci powiedzieć, że lubię Twoje wiersze.
Jeśli ten rozważamy, to taka refleksja/skojarzenie, że system promuje określone zachowania i tak jak społeczeństwo dyscyplinarne w XIX i XX wieku wymagało podporządkowanych ciał (Foucault), tak w XXI wieku społeczeństwo osiągnięć (a w efekcie zmęczenia by Byung-Chul Han), gdzie brutalny kapitalizm zastąpiła 'kultura zapierdolu' i nie trzeba nadzorcy, bo każdy sam jest nim dla siebie w perfekcyjny sposób.
I Twoje pytanie w finale staje się zasadne, gdy wchodzisz na szczyt, albo grzęźniesz gdzieś po drodze, stajesz, patrzysz na to wszystko i pytasz: Po co? Czy to ja? Gdzie w tym jestem ja?