Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

tam gdzie ogniska - grządki
kwietne tarasy
kierunek zmiany
jestem kimś obcym
koroną drzewa
czasem dzielącym
od korzeni

znalazłem miłość
kupon loterii spaliłem w piecu
stworzyłem świat
według pragnień
jestem ogrodem


gdy noc na masce topielca
rozmieniam siebie na drobne
niczym monety
wrzucam w głąb studni

przesyt 


na samym dnie
mały ból
nie - istnienia
ból przejedzenia

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez Proszalny (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

żeby prawidłowo odebrać ten wiersz trzeba przeczytać opowiadanie Walter

 

znalazłeś na chwilę cel życia

bo działka spełniła marzenia

dziś ogród i szczęście jest tycie

bo pragnień radości już nie masz

 

nie cieszy cię słońce jak wstaje

czy deszcz jak zwilża rośliny

a starość odbiera nie daje

czas odejść zostawić to innym

 

spójrz piszesz i jeszcze rozumiesz

ogniwem Darwina nie jesteś

więc zacznij z radością dziękować

że byłeś pisałeś tu wiersze

 

pozdrawiam

Opublikowano

Przyciągnął tytuł i to do niego tak zwyczajnie puszczam oko ;) Treść w porządku. 

Jestem kimś obcym — jestem ogrodem... Widać i czuć przemianę jaka w się w peelu dokonała, choćby na chwilę, ale jednak. Pod sam koniec robi się smutno. Mam wrażenie, że peel zbyt mocno wszedł w rolę i teraz ciężko z tego stanu wyjść. Czuje przesyt, albo samego siebie i tego kim się na tę krótką chwilę stał, na co sobie pozwolił, albo przesyt tego, co wokół. To co się nagromadziło, stało się ciężarem. Strefa komfortu  była okamgnieniem. Tak sobie poczytałam. Pozdrawiam. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...