Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Całą duszą po papierze

 

W mroźny seans na kanapie,

Gdy kolka zwoje synaps złapie,

Lubię spokój, lubię ciszę.

To wtedy moje wiersze piszę.

 

Bez rozbłysków na ekranie,

Okrzyków – cóż się jutro stanie,

Ja wtedy serca czucie piszę,

Które w tętniącej krwi usłyszę.

 

Płynę nad przeszłych dróg rozstaje

A sam je kiedyś tam widziałem –

Trzeszczące wiercą w głębi duszy

Nadmiernym hukiem śmiesznych wzruszeń.

 

Szast! Jednym haustem dno kielicha

Wysuszę. Spojrzę, czy nie czyha

Na spodzie demon snów zajadłych,

Bo gdyby dopadł, rozum zjadłby.

 

Z inkaustu wydrę czerń litery –

Przemyśleń wyjątkowo szczerych.

Niech świat, jak mnie, tak samo gryzą

Lub farsą krotochwilną szydzą.

 

 

Marek Thomanek

17.02.2026

 

 

Edytowane przez Manek (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Manek

 

Pięknie uchwycone to uczucie, gdy cisza staje się jedynym warunkiem, żeby w ogóle coś poczuć wystarczająco głęboko, żeby to zapisać. Ostatnia strofa szczególnie zostaje z człowiekiem. "Z inkaustu wydrę czerń litery" - świetne! :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...