To da mu stępa pęt suma - dot.
Ot, ma tu kłusa - Sułku - tamto.
Widzą i w galopie, i pola gwiazd iw.
Oto cwał: z ław - co to.
To da mu stępa pęt suma - dot.
Ot, ma tu kłusa - Sułku - tamto.
Widzą i w galopie, i pola gwiazd iw.
Oto cwał: z ław - co to.
To da mu stępa pęt suma - dot.
Ot, ma tu kłusa - Sułku - tamto.
Widzą i w galopie, i pola gwiazd iw.
Wiersz ma w sobie coś interesującego - przede wszystkim klimat i kilka fajnych obrazów.
Fraza „ciemność nie wystająca zza żaluzji" jest bardzo oryginalna - ta ciemność, która nie „wycieka", jest zamknięta, stłumiona, wydaje się bardziej groźna niż otwarta.
Wers „ono nie słyszy że ciemność gorsza jest od ciszy" buduje napięcie paradoksem.
Rezygnacja z przepychania przez tłum i sięgnięcie po szampana to gest trochę gorzki – jest w tym coś z czarnego humoru.