Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Wiechu J. K.

Wiechu J. K.

Echo

 

cisza

to dźwięk uśpiony

wrzasków i krzyków 
w filharmonii koncertów

dawno przekreślonych 


więc śpij spokojnie

zanim ranek wstanie
a czasem spać nie możesz

bo ciszy gadanie
dźwięczy i dzwoni

 

mnogością wykrzykników 
w całości zespolonych

i razem połączonych


co raz wypowiedziane

w czasoprzestrzeni  
za żadne skarby

nikt tego nie zmieni


podążaj za echem

śladami znanymi
połączysz się w wieczności

z duszami innymi

 

 

 

****************

Wiechu J. K.

Wiechu J. K.

Echo

 

cisza

to dźwięk uśpiony

wrzasków i krzyków 
w filharmonii koncertów

dawno przekreślonych 


więc śpij spokojnie

zanim ranek wstanie
a czasem spać nie możesz

bo ciszy gadanie
dźwięczy i dzwoni

 

mnogością wykrzykników 
w całości zespolonych

i razem połączonych


co raz wypowiedziane

w czasoprzestrzeni  
za żadne skarby

nikt tego nie zmieni


podążaj za echem

śladami znanymi
połączysz się w wieczności

z duszami innymi

Wiechu J. K.

Wiechu J. K.

Echo

 

cisza to dźwięk uśpiony wrzasków i krzyków 
w filharmonii koncertów dawno przekreślonych 
więc śpij spokojnie zanim ranek wstanie
a czasem spać nie możesz bo ciszy gadanie
dźwięczy i dzwoni mnogością wykrzykników 
w całości zespolonych i razem połączonych
co raz wypowiedziane w czasoprzestrzeni  
za żadne skarby nikt tego nie zmieni
podążaj za echem śladami znanymi
połączysz się w wieczności z duszami innymi



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Robert Witold Gorzkowski Miło, dziękuję :)  
    • Każdy dzień jest złym porankiem Kiedy nie wiem dokąd idę Światło zadaje cierpienie Nie wiem czy mnie nie zabije   Każdy dzień jest złym porankiem Kiedy nie chcesz mnie już widzieć Moje usta będą kłamać Tylko tyle mogę przyrzec   Każdy dzień jest złym porankiem Kiedy nie potrafię słuchać Wciąż odbijam wasze słowa Nie próbujcie mnie ratować   Każdy dzień jest złym porankiem Głowa nie pozwala istnieć Nie wiem jak to wszystko przetrwam Tak bardzo nienawidzę myśleć  
    • Piszesz tak jakby nie było już granicy między życiem a snem i śmiercią. Jest spokój. Najczęściej, gdy działa wytłumienie przez leki. Wierzymy, że to tylko przejście. Ja wierzę, bez tej wiary trudno byłoby mi się z tym pogodzić. Jutro akurat jadę do pani z rakiem. No i na pewno chciałabym dla ludzi takich jak ona takiego spokoju, ale nigdy niczego ponad i wyprzedzając.  Bo człowiekowi nie wolno decydować, kiedy ktoś pokonuje te barierę, a kiedy jeszcze wraca. Rudzik niech będzie zawsze wyłącznie prawdziwy. Miłego dnia

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • zwróciłaś mi uwagę, kochanie, że nawet  w wierszach miłosnych – mrok, którego nie mogę/nie chciałbym się wyzbyć.   masz całkowitą rację. ale pójdę dziś w głębsze draństwa, grotechę i kuriozalność,  stworzę coś nie o nas:  zalążek bajki o post-parze, jaką są... ślady  po rozkładzie zwłok, ludzkie kontury wżarte w klepki parkietów.   Romeo i Julia z tego samego bloku. para samotnych staruszków, którzy nie lubili się za życia. zmarli w krótkim odstępie czasu. trochę minęło, nim ich znaleziono.   on gnił na trzecim piętrze, ona  dekomponowała się na parterze.   zabrano ciała. jeszcze nie weszły ekipy sprzątające. patrz: oni spieszą się z czułością, obejmują się w swoistej podprzestrzeni, tyleż brzydkiej, co mistycznej kraince. czas nagli, trzeba nacieszyć się sobą, póki nie ma  panów w białych kombinezonach.   turpizm? raczej bajka o jo-jo, drogocennym, bo z litego mięsa, po którym, gdy się urwie, nie będzie potrzeby płakać, obwiąże się tylko gałki oczne gałązkami jałowca,  tak, by było cierniowo.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...