Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dorośli upornie w swej dorosłości

Przyszłości rany boleśnie zadają

Gardząc prawami niedorosłej młodości 

Bo dzieci i ryby głosu nie mają...

 

Z rąk krwi dotrzeć nie mogąc

Błądząc przez krzywe tory losu

Biegną tratując marzeń pełne serca

Bo dzieci i ryby nie mają głosu..

 

Krzywdy napędzając wieczną spiralę

Z duszą na ramieniu i serca drżeniem

O przyszłość młodości wykutej boleśnie 

I dzieci pogardliwie skażone nieistnieniem

 

Ktoż pierwszy uchyli serca swego skrawki

By młodość miłością nabierała siłę

Nim ryby w oceanach zginą bezpowrotnie

A dzieci zbudują

naszymi błędami...

 

świata mogiłę.

Opublikowano

Witaj - 

A dzieci zbudują

naszymi błędami...

 

świata mogiłę. - może tak być  - ale lepiej by nie - ciekawie piszesz - 

                                                                                                                 Pzdr.

Opublikowano

@Charismafilos po pytaniu czy rozumiesz, nadchodzi drugie - co z tym zrobisz? :) Dziękuję i pozdrawiam!

 

@Waldemar_Talar_Talar ciężko powiedzieć czy to czarny scenariusz czy rzeczywistość. "Kiedyś było lepiej" przewija się jak zdarta płyta na przestrzeni wszystkich nowych pokoleń... Dziękuję i pozdrawiam!

 

@iwonaroma najłatwiej być kalką przeszłości, trudniej filtrem wybierającym odpowiednie postawy, a najtrudniej rezonatorem i rozwinięciem tego co najwłaściwsze... Wielu ludzi nie potrafi inaczej, dopóki nie okaże się, że... potrafią - ale ta przemiana nie ma jasno wytyczonego punktu zwrotnego. Dziękuję i pozdrawiam!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...