Jutro pójdziemy się zabijać
Ciebie zabijamy codziennie
ja nie jestem dezerterem
lecz nie dawaj karabinu
bo nauczyłem się strzelać
nie nauczyłem się nienawidzić
Jutro „nówka” koniec świata
ja nie czuję się go winny
Panie, czy ja muszę, powiedz
oddać Tobie krew i duszę
nie za bardzo używaną
jest do ślubu młodą panną
nie chce bywać na pogrzebach
Patrz, mam ciągle puste ręce
poranione życiem serce
jestem jeden z tych miliardów
którzy Ciebie wciąż się uczą
na porankach i zachodach
nie w streamingu newsów
Jak ja pragnę być naiwnym