Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)






mają w sobie tyle miejsca
że echo uczy się tam chodzić na dwóch łapach

ręce czyste
bo rękawiczki pachną prochem i krwią martwych

mówią pasja
jakby pasja nie zostawiała sierści między zębami
jakby nie trzeba było jej wypluwać nocą do zlewu

rozcinają brzuchy jak korespondencję od Boga
wpychają dłonie głęboko w parujące jeszcze trzewia
żeby wyciągnąć stamtąd tęsknotę


za czymś czego nigdy nie mieli

wycinają jeszcze ciepłe serca
żeby włożyć je sobie pod koszule
i przez chwilę udawać przed lustrem
że coś w nich bije
poza strachem przed własnym cieniem

celownik to okno na koniec świata w jakości 4k
palec klika jak myszka w biurze
wysyłając życie do kosza którego nie da się opróżnić

idą do lasu
jak do sklepu mięsnego bez ścian

wybierają oczami
to drży to się nada
to ucieka będzie lepsze

śmiech niesie się dalej niż strzał
bo strzał jest krótki
a śmiech ma długie paznokcie
i skrobie nimi po korze aż do mięsa

mówią regulacja
jakby świat był zegarkiem
a oni śliną smarowali tryby
żeby ciszej umierało

zajączek jeszcze biegnie
jeszcze nie wie
że już leży
na talerzu zrobionym z opowieści

srebrne sztućce dzwonią o kości jak dzwony na trwogę


dzieci liżą talerze czyste od pytań
bo ojciec przyniósł las w reklamówce
pokrojony tak drobno
by sumienie nie mogło się zadławić

sarenka patrzy
tym swoim bezużytecznym spojrzeniem
które nie umie nienawidzić
które nie zna słowa dlaczego

to ich najbardziej boli

więc uczą ją krwi
która pachnie jak niedziela
jak rosół z poczucia winy gotowany na wolnym ogniu

wracają dumni
niosą śmierć jak dyplom
jak świadectwo z czerwonym paskiem znikania

gładzą stygnącą sierść jak policzki własnych żon


całują mokre nosy
zapominając o zapachu rozkładu
bo to jedyna miłość na jaką ich stać


miłość która nie oddycha i nie prosi o więcej

wieszają głowy na ścianach
jak trofea z własnej ciszy
szklane oczy jeleni stają się kamerami monitoringu ich pustki
żeby pilnowały
by w salonie nigdy nie zabrakło przeciągu od kul

kładą martwe sarny do łóżek zamiast dzieci
przykrywają je kocem milczenia
i szepczą do uciętych uszu
że jutro znowu kupią im śmierć na raty
bo tylko w tym chłodzie czują się jak bogowie

pokazują zdjęcia
uśmiechnięci
obok tego co już nie oddycha
pozują z własnym brakiem

a to tylko oni
rozmnożeni w nicości
aż po horyzont który nie ma gdzie się schować

bo trzeba mieć w sobie bardzo dużo miejsca
żeby zmieścić brak serca
żeby go nie usłyszeć

i jeszcze nazwać to hobby

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Migrena

Myśliwi, to endemiczny gatunek człowieka. Poznałem dobrze jednego. Dobrze go opisujesz w tym wierszu, zbieracz trofeów, które nie ratują mu życia, ale dają archetypiczną satysfakcję łowcy. To pewnie wspomnienie czasu przodków, którzy narażając swoje życie zdobywali żywność dla dzieci i żony. Ale w czasach hipermarketów łowiectwo jest bluźnierstwem, manifestacją tej cechy charakteru, której jednak należy się wstydzić, a nie wieszać na ścianach.

Pozdrawiam :-)

Opublikowano

@andrew

 

bardzo dziękuję.

 

"spokojny wieczór" - zabrzmiało nadzieją.

 

przebiśniegiem i zapachem deszczu na suchej ziemi :)

 

dzięki.

 

pozdrawiam:)

 

 

 

@LessLove

 

dobrze byloby gdyby przyszedł taki dzień w ktorym ktoś im te lufy z celownikam laserowymi wsadzi do......

no mniejsza z tym.

 

dziękuję bardzo za mądre slowa.

 

dziękuję :)

 

 

 

@Alicja_Wysocka

 

Alu.

 

wstrząsajacy dla tych co wrażliwość i empatię maja w sobie na co dzień.

 

reszty, lis jeczacy z bólu po postrzale albo sarna próbujaca uciec bez tej odstrzelonej nogi, reszty to nie wzrusza.

 

ludzie oburzają się gdy ktoś rzuca kurwami ale mają w pogardzie zdychajacego w rowie, postrzelonego w wątrobę borsuka.

 

dziękuję Alu za koment.

 

dziękuję za Twoją wrażliwość.

 

 

 

Opublikowano

@Migrena

 

Ten wiersz to potężne, naturalistyczne i głęboko oskarżycielskie studium współczesnego myślistwa, ale przede wszystkim - studium ludzkiej pustki. Jakby sekcja zwłok duszy, która próbuje zapełnić swój wewnętrzny deficyt cudzym życiem. Świetnie, że punktujesz te eufemizmy, których lobby myśliwskie używa, by oswoić zabijanie - "pasja", "regulacja", "hobby".

Wiersz obdziera te słowa z ich bezpiecznej, salonowej otoczki, pokazując, że pod spodem kryje się coś fizjologicznie brudnego i moralnie wątpliwego.

Śmierć zostaje tu sprowadzona do czynności administracyjnej.


Przemoc zostaje udomowiona, podana na niedzielny obiad jako "rosół z poczucia winy". "Pokrojony tak drobno, by sumienie nie mogło się zadławić" - to genialna metafora - społeczeństwo (i rodzina) akceptuje okrucieństwo, o ile jest ono odpowiednio spreparowane, estetyczne i nie zmusza do myślenia.

 

Wiersz sugeruje, że myśliwi polują z gigantycznej słabości-martwe zwierzęta na ścianach nie są dowodem triumfu, ale świadkami wewnętrznej ciszy, której myśliwy nie potrafi znieść.

Wycinanie serc, by włożyć je pod własne koszule, to metafora desperackiej próby poczucia czegokolwiek.

Najbardziej boli ich "bezużyteczne spojrzenie sarenki", które nie zna nienawidzi. Dlaczego? Bo brak nienawiści w ofierze uniemożliwia myśliwemu poczucie się "wojownikiem". Jeśli ofiara nie walczy i nie pyta "dlaczego", myśliwy zostaje sam ze swoim bezsensownym aktem przemocy. Musi więc "nauczyć ją krwi", by stała się częścią jego brutalnego świata.

Wspaniały tekst! 

 

Jacku , dziękuję Ci za ten wiersz!

Mój dom ma okna wychodzące na las. Słyszę często myśliwych. Każda ich "impreza" jest dla mnie jak wtargnięcie do salonu w ubłoconych butach. Słyszę strzały i czuję, jak las wstrzymuje oddech.

Moja bliskość z lasem nauczyła mnie jednego - życie nie jest towarem, a śmierć nie powinna być hobby. Każdy powrót myśliwych z lasu jest dla mnie żałobą po kawałku świata, który właśnie bezpowrotnie zniknął w plastikowej reklamówce. Czuję fizyczny ból.

To nie jest nienawiść do ludzi, to rozpacz nad ich ślepotą. Nad tym, że można stać w sercu katedry, jaką jest las, i widzieć w niej tylko rzeźnię.


 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...