Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Anton_Borowicz

Anton_Borowicz

Piąta Syberyjska 

 

W śnieżnym pustkowiu mroźny wicher wyje, 

Pod polskim suknem serce mocno bije, 

Nie za batiuszkę trudy w tej krainie, 

Lecz za ojczyznę - w pamięci nie zginie. 

 

Marsz, żołnierze, marsz – do domu naszego! 

Przez step Kołczaka, przez kraj bolszewików, 

Wyrwać się musim z kotła moskalskiego, 

Z rąk komisarzy i białych rzeźników. 

 

Gdy Rusów ziemia w krwi tonęła bratniej, 

Za carską sprawę polska krew się lała, 

Nasz strzelec walczy – w ojczej ziemi zaśnie, 

Bo w tej moskalskiej spocząć to jak kara. 

 

Gdy bagnety kuły, gdy konie padały, 

Wszarz ich żywcem żarł, a mróz dłonie czernił, 

Munduru chciwy, sybirak nieśmiały, 

Choć chłopca grzeje – triumf- bo jego pewni. 

 

Podły Czech zdradził, sam siebie ratując, 

Biały zaś martwy – zabity nad rzeką, 

Co strzelcy czują? Ciężko słowem ująć, 

Nadal zaś walczą, wrócą inną ścieżką. 

 

Garstka wróciła, strzelców przez oceany, 

Wioząc do Polski, skarby swej pamięci, 

I powiedziały, nasze dumne dzieci, 

Jak polski strzelec przeszedł tajgi mary. 

Anton_Borowicz

Anton_Borowicz

Piąta Syberyjska 

 

W śnieżnym pustkowiu mroźny wicher wyje, 

Pod polskim suknem serce mocno bije, 

Nie za batiuszkę trudy w tej krainie, 

Lecz za ojczyznę - w pamięci nie zginie. 

 

Marsz, żołnierze, marsz – do domu naszego! 

Przez step Kołczaka, przez kraj bolszewików, 

Wyrwać się musim z kotła moskalskiego, 

Z rąk komisarzy i białych rzeźników. 

 

Gdy Rusów ziemia w krwi tonęła bratniej, 

Za carską sprawę polska krew się lała, 

Nasz strzelec walczy – w ojczej ziemi zaśnie, 

Bo w tej moskalskiej spocząć to jak kara. 

 

Gdy bagnety kuły, gdy konie padały, 

Wszarz ich żywcem żarł, a mróz dłonie czernił, 

Munduru chciwy, sybirak nieśmiały, 

Choć chłopca grzeje – triumf- bo jego pewni. 

 

Podły Czech zdradził, sam siebie ratując, 

Biały zaś martwy – zabili nad rzeką, 

Co strzelcy czują? Ciężko słowem ująć, 

Nadal zaś walczą, wrócą inną ścieżką. 

 

Garstka wróciła, strzelców przez oceany, 

Wioząc do Polski, skarby swej pamięci, 

I powiedziały, nasze dumne dzieci, 

Jak polski strzelec przeszedł tajgi mary. 

Anton_Borowicz

Anton_Borowicz

Piąta Syberyjska 

 

W śnieżnym pustkowiu mroźny wicher wyje, 

Pod polskim suknem serce mocno bije, 

Nie za batiuszkę trudy w tej krainie, 

Lecz za ojczyznę - w pamięci nie zginie. 

 

Marsz, żołnierze, marsz – do domu naszego! 

Przez step Kołczaka, przez kraj bolszewików, 

Wyrwać się musim z kotła moskalskiego, 

Z rąk komisarzy i białych rzeźników. 

 

Gdy Rusów ziemia w krwi tonęła bratniej, 

Za carską sprawę polska krew się lała, 

Nasz strzelec walczy – w ojczej ziemi zaśnie, 

Bo w tej moskalskiej spocząć to jak kara. 

 

Gdy bagnety kuły, gdy konie padały, 

Wszarz ich żywcem żarł, a mróz dłonie czernił, 

Munduru chciwy, sybirak nieśmiały, 

Choć chłopca grzeje – triumf- bo jego pewni. 

 

Podły Czech zdradził, sam siebie ratując, 

Biały zaś martwy – zabili nad rzeką, 

Co strzelcy czują? Ciężko słowem ująć, 

Nadal zaś walczą, wrócą inną ścieżką. 

 

Garstka wróciła, strzelców przez oceany, 

Wioząc do Polski, skarby swej pamięci, 

I nam powiedziały, nasze dumne dzieci, 

Jak polski strzelec przeszedł tajgi mary. 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...