Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

gdzieś koło słońca
gdzie poszukiwacze złota
łapią pyłki w swoje sitka
wsadziłam rękę między sztachety

a był to maj

puchła pęczniała pączkowała zachłannie
a na opuszkach pszczoły fetowały zwycięstwo

ręka w końcu zakwitła wiosennie

pszczoły pijane (krew uderza do głowy)
ja
śpię pod krzywym płotem
obok brudny pies
Erytrocyty rozwijają płatki
a słońce patrzy tylko i rozdaje pochopnie promienie

Opublikowano

hahahah, dzięki za piękny komentarz :))) jeszcze nikt tak bardzo nie zjechał tego wiersza - przeciwnie. Ale - dzięki Ci za to!!! narcyzm jest niebezpieczny.
jednak trochę popolemizuję ]:->
"ja" specjalnie w nowym wersie. To jest własnie akcent na ten wyraz
Erytrocyty - również specjalnie z wielkiej. I nie bezmyślnie. Ale myślę, że tłumaczenia są zbędne...
I z tego co widzę to pół wiersza do kasacji. Ech
pozdr :))
rybencja

Opublikowano

Dobry wiersz. Ciekawy koncept, może troszkę jescze popracować nad jego wykonaniem:) Erytrocyty, choć nie są zbyt liryczne to pasuja, i mam swoją małą interpretację, pod którą pasują. I mozna je zastąpić np. Krwinki.

Pozytywna ocena, i stawiam tutaj plusa "+" :)

Pozdrawiam AE

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy Naprawdę wciągające! Jak zazwyczaj egzotyczne klimaty takich kultów mnie nie przejmują jakoś specjalnie, tak utworzona tutaj atmosfera działała wręcz hipnotyzująco. Lubię literaturę grozy - utwór wywołał ten specyficzny dreszczyk tzw. morbid curiosity, chorobliwej ciekawości ciągnącej mnie, jak po nitce do kłębka ku nieznanemu fatum :D Uchwycił mnie też obraz wszelkiego robactwa, szkodników i zarazy, która jednocześnie w swój podły sposób tworzyła jakąś koherentną część tego tajemniczego miejsca, dając znać już na wstępie intuicji czytelnika, że to czego doświadczy może być makabryczne, ale stanowi naturalną część mistycznej całości, wykraczającej poza podstawowe zmysły ludzkie.   Mam też pytanie. W jaki sposób decydujesz o podziale zdań na wersy w swoich utworach? Jest to proces bardziej intuicyjny, czy zwracasz uwagę na to, aby niektóre części były wyszczególnione intencjonalnie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Waldemar_Talar_TalarWaldemar_Talar_Talar dziekuję za polubienie. Pozdrawiam.
    • Oryginalne, przyznaję. 
    • ROZMOWA O POEZJI   Dzwonił kolega z uczelni starej, Że mnie wspomina, że... i tak dalej. Prosił o wierszyk w bieszczadzkich rymach, Najlepiej taki o połoninach.   No to mu odpowiedziałem: Żeby mnie miało pozbawić wzroku, Żeby mnie nędza dopadła w kroku. Żeby mi miało pokrzywić gębę, Do mgieł i górek wzdychał nie będę!
    • Zapisuję słowa na ciele wiersza między wersami ukryte piersi szepczą do ust głodnych czytania kuszą liter wypukłe wdzięki pozuje naga bezcielesna modelka słucha uważnie myśli czytelnika cała drży zachłannymi oczami widziana przygryza wargi na granicy szczytowania dłonią dotyka wilgotnych strof metafory pachnące umyte weną wypisana skóra pożąda ciała weź mnie – nie czytaj prosi nieśmiała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...