dłoń sunie po plecach
Lenny jest ciepła
obrazy budują klatki
z pięknymi ptakami
Jest zniewolona dotykiem
Pani świata
tylko wyobraźnię bóstwi
przeciąga się do pęknięcia struny
podana jak w fantazyjnej oberży
krzyk ptaków zagłusza twardy jęk
naprzeciwko miękkich ust