bloodhunter scarymovie
znowu ścieżkę do naszego domu zjadły rzeki
i jak zacznie się wiosna to wszystko spłynie
zbutwiną z nutą geosminy zmoczy od stóp
do czubków twoich kręconych włosów
mnie przytul zabierz stąd
gdzie mrok rozdrapuje plecy
pozwól się wtulić kiedy za ścianą
cienia warczenie i chrzest pazurów
orzących ziemię w przedśmiertnych
konwulsjach i sierść jeży mi się na grzbiecie
jestem z nimi w tym lesie tulę kark od wystrzałów
w skórę mam wbite igliwie łąka oddycha
przedświtem ze świtem robi się cicho o świcie
zwierzęta kładą źdźbła traw idąc do ciebie
pozrywać już wszystkie fladry
żebyś mogła zasnąć
złożywszy głowę na mchu