Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Gdybyś wrócił, rzekłbym

witaj po niewczasie

odchodzisz bez pytania

wciąż kogoś zabierasz

jesteś pieśnią

o "niepotrzebnych",

o moich bohaterach

 

Czasie  zaprzeszłego

ja nie czekam z wiarą

bo ty nie potrafisz

lub nie chcesz powracać

żałuj! bo ja mógłbym

wiele cię nauczyć

ale ty nie prosisz

 

Niesiesz w jednym koszyku

narodziny i śmierć,

wybaczam, niewczasie

bo kiedyś inni będą  czekać

na mnie i na ciebie

na to, co w nicość

przemielamy razem

 

Niepamięcią okrywasz

rany co się bliźnią

niechaj żyją bólem!

tego co nie tu i tego, co nie teraz

czego nie ma dla ciebie

co na zawsze dla mnie

zanim się rozstaniemy

 

A tymczasem, wierzę

bardziej w dzisiaj i wczoraj

w to, że jutro będzie

jeśli ciebie przybędzie

jak się mnie nie pozbędziesz

będę tutaj i teraz

albo tam i na zawsze

 

Ale wybacz, czasie

gdybym wierzył w ciebie

nie  wierzyłbym w Boga

a ja ciągle wierzę

Edytowane przez Le-sław (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Wiechu J. K. Bóg jest posiadaczem czasu, czas to Jego atrybut - nie nasz. Żyjemy w regułach czasoprzestrzennych, a wobec Boga używamy określania "wieczny", jednak wieczność nie definiuje wyczerpująco Boga. Zrozumienie istoty czasu jest dla nas niemożliwe, może być absolutnie błędne, pomimo tego, że obserwujemy jego manifestacje, bo czas nie istnieje w oderwaniu od Boga.    

Opublikowano

Piękny utwór. Adekwatny do tematu. Nie sposób nie myśleć o czasie/ naszym czasie, bo oznacza dla nas życie/ wszystko. A racjonalnie nie możemy go nigdzie "przyłapać". Podobnie, jak Boga, znamy go jedynie z jego manifestacji. Czy jest przyjacielem czy wrogiem? Jest towarzyszem wszystkich oddechów. Pozdrawiam.

Opublikowano (edytowane)

@Nata_Kruk Licencja poetica. A skoro "po niewczasie" istnieje w naszym języku, to i "niewczasie" jest powołane do istnienia w języku, zwłaszcza w wierszu :-)

 

A czas, nasz czas jest echem i karykaturą  wieczności, która jest atrybutem boskim. A skoro tylko Bóg JEST, to jesteśmy zanurzeni w wieczności i w "Tym Który Jest" w sposób niezrozumiały dla nas, ale nierozerwalny. 

Pzdr

Edytowane przez Le-sław (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • czy rozumiesz pół pieprzonej godziny przerwy kumasz co się właśnie stało powoli zabierają nam wszystko co jeszcze mieliśmy świętego akurat tego nawet nie zauważasz ale pół godziny przerwy w meczu finałowym to jest jakaś pojebana przeginka widziałeś tego klauna jak trzyma puchar świata  a infantino mu palec w dupie messi nie płakał bo przegrał tylko jak gdzie i z kim u boku na bank wyniesie się ze stanów banda jego koleżków ślizgała się cały turniej a na koniec pokazała jak nisko może upaść człowiek sędzia ma wejść do komitetu fify szmaciarz meczu nie kontrolował dlatego marciniak został odsunięty on już by tych skurwysynów ustawił  co za upadek piłka pogrzebana ale francuzi dobrze że wpierdol dostali oni by chcieli tylko finał grać obrażeni na cały świat jedynie hiszpania to jakiś jasny punkt w tym wszystkim nie dali się sprowokować gnojom ale gdyby doszło do karnych nie byliby mistrzami świata w ogóle mam dość piłki a co u ciebie    
    • wiesz na czym ten projekt polega? że koleś spędza godziny próbując być autentyczny i miota się między swoim wizerunkiem a tym kim w rzeczywistości jest. przeraża mnie tylko że wszyscy tak mamy
    • @Leszczym Rewelacyjne. Bardzo do gleby i blisko prawdziwego życia.
    • W pewnym barze, pewnego wieczoru, pewna swego dama, która w mistrzowski sposób opanowała zawody atrakcyjności i to rangi krajowej rzuciła w kierunku, choć niecałkiem bezpośrednio, niepewnego pana że jest wspaniałym mężczyzną, ale nie kocha. Zaraz potem uśmiechnęła się szelmowsko, zalotnie łapiąc jego zaintrygowane spojrzenie i się zmyła i tyle ją tam widzieli. Dla naszego niepewnego pana była już poza radarem. Prawdę mówiąc niepewny pan nie bardzo miał możliwość i jakąkolwiek szansę realnie i rzeczowo ją kochać. O, to takie jest życie, właśnie takie.     La Bastide, 21.07.2026r.
    • Kunegunda Krzywołoś, z Sadyby, robi wały, bo na przykład, gdyby nieopatrznie Wisła wylała, ona nie jedna zyska, bez mała... Ot, dla bobrów świeższe będą ryby.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...