@Berenika97... wiersz o nim.. o jego stracie i reakcji.. kolegów (przyjaciół).
Świetne... "a cierpienie trzeba było rozchodzić w butach."... "Chce odzyskać chwilę, w której pozwolił, by nazwali jego stratę ulgą. Patrzy w telefon, sprawdza, czy wciąż potrafi czekać"... dobre.! pewnie potrafi, do czasu... Podoba mi się całość.
Czytając Twój wiersz, przypomniała mi się od razu, piosenka włoskiej wokalistki...
ona śpiewa o mężczyznach, że.. nie zmieniają się, pierw adorują, zdobywają a potem.. rzucą i śmieją się z kolegami.. z niej.
Bardzo lubię ten utwór. Mia już nie żyje... jej siostra Loredana, tak. Pozdrawiam.