Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Bałwania podróż"

Choć to nie pora i mróz jeszcze trzyma,
gdy tylko słońce mocniej zanuci,
w sercach bałwanów radość ożywa,
bo koniec zimy ich przecież nie smuci.

Ruszają rzeką w stronę wielkich mórz,
płyną wytrwale aż do bieguna.
Wrócą, gdy chłody nieproszone znów, 
spadną na ziemię w śnieżnych całunach.

Tam, gdzie mróz rządy sprawuje twarde,
zasną w objęciach polarnej bieli,
czekając chwili, aż wiatrem hardym
zima ich w drogę znowu wystrzeli.

Wiatr je uniesie w podniebne szlaki,
zmieni w puszyste i ciężkie chmury,
by znów jak białe zimowe ptaki
spadły na pola i leśne mury.

Wtedy je dzieci rączkami swymi
zmienią znów w kule, co dumnie stoją.
Tak bałwan powróci do swojej krainy,
słońca i ciepła już się nie bojąc.

W radosnym zgiełku, wśród śmiechu dzieci,
wszystko się bieli, puch leci z nieba,
marchewka-nos już w słoneczku świeci,
węgielki tworzą uśmiech jak trzeba.

- Leszek Piotr Laskowski

Dodatek:
Opowieść na dobranoc -
"O Wielkiej Wędrówce Śnieżnego Wędrowca"

Zaśnij wygodnie, wtul się w poduszkę i posłuchaj o tajemnicy, którą znają tylko bałwany, a od teraz poznasz ją także ty.


Kiedy nadchodzi wiosna i słońce zaczyna coraz mocniej przygrzewać, my cieszymy się z pierwszych kwiatów.

Ale bałwany… bałwany wiedzą, że nadszedł czas na ich wielką przygodę.
Widzisz, bałwan wcale nie znika.
On po prostu zmienia ubranie na lżejsze i wyrusza w podróż, o której marzy przez całą zimę.

Najpierw – przy roztapianiu – zamienia się w mały, srebrzysty strumyk.
Płynie cichutko obok twojego domu, przez łąki i lasy, aż wpada do wielkiej rzeki.

Ta rzeka niesie go aż do samego morza. Wyobraź sobie bałwana jako kropelki wody, które płyną, podskakując na grzbiecie fali, mijając statki i pryskając przyjaźnie wesołym foczkom.

Płynie tak coraz dalej i dalej – na północ, tam, gdzie zawsze panuje mróz.
Gdy dociera do bieguna północnego, czuje się jak w domu.
Tam kładzie się w białym, miękkim śniegu i jako lód zasypia głębokim snem w objęciach polarnej zorzy.

Śpi tak przez całą wiosnę, lato i większą część jesieni – otulony białą pierzyną, w ciszy i błękitnym mrozie.
Ale kiedy kalendarz mówi, że czas wracać, wiatr budzi go delikatnym świstem.
Wtedy dzieje się magia.

Nasz wędrowiec zamienia się w leciutką parę i unosi się wysoko – aż do samych chmur. Tam, wysoko w górze, tańczy z innymi płatkami, zmieniając się w puszystą, białą chmurkę – wielką jak poduszka – i zaczyna swoją podróż przez oceany, morza i góry.

A gdy nadchodzi mroźna noc – taka jak ta – wiatr otwiera podniebne wrota i nasz wędrowiec, teraz już jako tysiąc małych, iskrzących się gwiazdek, powoli opada na ziemię. Przykrywa lasy, dachy domów i twój ogródek.

Czeka tam cierpliwie, aż jutro rano założysz ciepłe ubranko, ciepłe rękawiczki i wybiegniesz na zewnątrz, gdzie swoimi małymi rączkami ulepisz go na nowo.
On wrócił. Bo sobie obiecał, że zawsze będzie do Ciebie wracać.
I teraz – dumnie stojąc w ogrodzie – uśmiecha się do księżyca, bo wie, że podróż dobiegła końca.

A teraz zamknij oczka i śnij o białych płatkach, które niosą ze sobą najpiękniejsze zimowe sny.

Koniec.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma no też bym na to nie wpadła, że chodzi o cień. Ale to prawda, że cień nam towarzyszy jak stalker. A propos Stalkera, to  ostatnio  słuchałam Stinga  i historii powstania jego przeboju „Every Breath You Take" No i słynny utwór :) Sorry, że może trochę nie na temat wiersza, ale tak mi się skojarzyło :)
    • nie sztucznego raczej nie
    • @viola arvensisDziękuję, ten demon jednak się może obudzi. Oby kontroli nie przejął ;) @Jacek_SuchowiczDziękuję, jestem słuchowcem, może dobrze nie piszę, ale jakoś tak mi wychodzi w piosenkach. Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia życzę :) @Berenika97Dziękuję Bereniko. Na wstępie bardzo podobał mi się Twój wiersz. Mało forum czytam, bo prawie nie mam czasu zjeść :( - serio. Teraz piszę i patrzę na zegarek, żebym przed pracą jeszcze mógł coś przekąsić. A wracając do tego na wstępie, muszę do Ciebie częściej zaglądać, bardzo ładny wiersz napisałaś, podobają też mi się Twoje tłumaczenia. Tyle wstępu. A ten wiersz mój - chyba dobry, szczególnie w piosence. Jestem nawet zadowolony. A usiadłem do niego nie mając nadziei, że coś napiszę dobrego, dopiero jak byłem w trakcie demon zaczął się budzić ;) Pozdrawiam i miłego dnia życzę, i na uśmiech liczę ;)
    • @hollow man Ja jakbym siebie spotkała to chybabym nie poznała :)
    • Link do piosenki:     Nocy chłód przenika do kości – Zima trwa i złości, W upartym zmrożonym śpiewie I w wiatru tanecznym powiewie Smaga zmęczone szczyty – Drżą zimne błękity.   Świat w puchu utulony Cierpliwie wyczekuje wiosny. Powietrze z zachodniej strony Niesie powiew ciepły i radosny.   Dzień słoneczny już od świtu. Orzeł w powietrzu poluje Skrzydłami na tle błękitu Niewidoczne kręgi maluje.   Od piór odbijają się promienie Blask ich, aż drażni oczy. Jeszcze śniegi chronią cienie – Lecz słońce po niebie się toczy.   Echo przez skał białych koronę Lekko przeskoczyło I w doliny śpiącą stronę Wiosnę ciepłą przetoczyło.   Tonie w mgle las mały Jeszcze zimą oniemiały. Budzi się wiosna – Szumi i drży sosna.   Wiatr posmagał igieł końce, Zagrzał przy tym zamarznięte śniegi, Skały pogłaskało słońce – Niebem płyną białych chmur szeregi.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...