kładł ciszę na każdym zwątpieniu
wokół było pusto
myśli mokre i matowe
przygniatał do przeszłości
codziennie
słowo na słowie
kłamstwo na kłamstwie
były ogromne
ciężkie
urosły w nim
rafy tęsknoty pożerające
światło
kładł ciszę na każdym zwątpieniu
wokół było pusto
myśli mokre i matowe
przygniatał do przeszłości
codziennie
słowo na słowie
kłamstwo na kłamstwie
były ogromne
ciężkie
urosły w nim
rafy tęsknoty pożerające
światło
kładł ciszę na każdym zwątpieniu
wokół było pusto
myśli mokre i matowe
przygniatał do przeszłości
codziennie
słowo na słowie
kamień na kamieniu
były ogromne
ciężkie
urosły w nim
mury tęsknoty pożerające
światło