Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

     Nie tym razem

 

 

dzieci 
poza domem
pada a ty czekasz 
czas swojsko odlicza minuty
po schodach przyspieszone kroki
za chwilę umówione stukanie i... nagle telefon
czas ponownie wstrzymuje oddech zapada się w sobie 
po drugiej stronie głos i słowa... przejmujące 
bo o kimś kto zwyczajnie dostrajał akordy
z nimi przemknęły dekady
frustracje śmiech i łzy
jak wszędzie
i teraz

 

akurat teraz ta wiadomość
przecież muszę tam być

 

po prostu

 

 

 

 luty, 2026

 

 

@Berenika97... wiesz, że Twój ostatni wiersz.. "Randka.., popchnął mnie w poskładanie słów, jw.

Dziękuję za inspirację... :)

Opublikowano

@Nata_KrukBardzo ciekawa perspektywa - bo z jednej strony jedno czekanie, z drugiej - inne, chyba ważniejsze.

Los bywa przewrotny.

I nie zawsze wszystko wygląda tak, jak można ocenić na pierwszy rzut oka.

Wydaje mi się też, że mamy tendencję do uproszczeń i dopasowywania sytuacji do schematów w głowie, a to sprowadza nieporozumienia, konflikty i frustracje. Ciężko po prostu zaczekać na to, aż wszystko się samo rozwiąże, bo mózg domaga się natychmiastowego algorytmu, żeby działać.

 

Twój wiersz pokazuje rozdarcie między powinnościami, a wybór jest świadomy, choć trudny.

Opublikowano

@vioara stelelor... jak najbardziej, los bywa bardzo przewrotny.

Coś, co drapie pomiędzy, albo.. we wnętrzu danej osoby.. nigdy samo się nie rozwikła, ale dobrze przynajmniej zachować spokój, albo przespać to 'coś'. Są jednak sytuacje, na które trzeba zareagować natychmiast. niezależnie od tego, jak bardzo było dla tejże osoby ważne coś innego.

Dziękuję Ci za ciekawe odniesienie... :)

 

Opublikowano

A ja właśnie się dowiedziałam że moją śliczną siostrę kolejny facet zrobił w ch.. i tak sobie myślę że nie warto czekać i na nic liczyć 

Czasami trzeba po prostu odpuścić i pokazać środkowy palec 

Bez wyborów i kalkulacji 

Żyć dla siebie obok innych jednak w zgodzie z samym sobą 

Nie wiem czy to na temat ale tak mi się skojarzyło 

 

Opublikowano

@Nata_Kruk

 

Niesamowicie uchwyciłaś moment przejścia od cichego oczekiwania do nagłego wstrząsu. Życie potrafi w jednej sekundzie zmienić wszystkie plany, co pięknie oddaje ten tekst o ulotności chwil. Metafora kogoś, kto "zwyczajnie dostrajał akordy" zostaje w pamięci na długo, świetnie podsumowując te wspólne dekady śmiechu i łez. To bardzo poruszający, prawdziwy wiersz, który zatrzymuje na dłuższą chwilę, a sam tytuł idealnie rezonuje z puentą - naprawdę czuć ten ciężar konieczności bycia w innym miejscu.   A wygląd graficzny tekstu - genialny!  Zdolniacha! 

 

Jest mi niezmiernie miło, że "moja randka" inspirowała. :)  Pozdrawiam. :) 
 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Lenore Grey   Wiersz działa jak to okno - wpuszcza tylko tyle światła ile trzeba. Pęd wierzbiny i serafiny w jednym półmroku, jedno naturalne drugie nadprzyrodzone, i żadne nie jest pewne. Bardzo oszczędne i bardzo skuteczne. :) Pozdrawiam. :)
    • @Nata_Kruk   Niesamowicie uchwyciłaś moment przejścia od cichego oczekiwania do nagłego wstrząsu. Życie potrafi w jednej sekundzie zmienić wszystkie plany, co pięknie oddaje ten tekst o ulotności chwil. Metafora kogoś, kto "zwyczajnie dostrajał akordy" zostaje w pamięci na długo, świetnie podsumowując te wspólne dekady śmiechu i łez. To bardzo poruszający, prawdziwy wiersz, który zatrzymuje na dłuższą chwilę, a sam tytuł idealnie rezonuje z puentą - naprawdę czuć ten ciężar konieczności bycia w innym miejscu.   A wygląd graficzny tekstu - genialny!  Zdolniacha!    Jest mi niezmiernie miło, że "moja randka" inspirowała. :)  Pozdrawiam. :)   
    • @vioara stelelor   cudowny wiersz.   subtelna medytacja nad wybaczeniem, nad tym, jak skrucha i troska mogą przybierać formę najdrobniejszych gestów .    prowadzisz mnie  przez ogród symboli gdzie każdy kwiat to przemyślana metafora emocji, starannie dobrana, żeby oddać cięzar pokory, delikatnosć skruchy i czułosć relacji.   róża, słonecznik, chryzantema, lawenda, niezapominajka , każdy z nich nie tylko opisuje uczucia, ale też ujawnia proces rozważania, niespiesznego ważenia słów i gestów wobec drugiego człowieka. najbardziej poruszający jest finał – maleńka siewka ( cudeńko) z dwoma listkami, którą bohaterka podaje drugiej osobie staje się symbolem nadziei i wspólnego wzrastania.   moment, gdy "zakwitam (dla ciebie ) całym (nieskończenie czułym ) ogrodem”, jest kulminacją wiersza i jednocześnie afirmacją miłosci, która   nie narzuca, nie pędzi, nie ucieka od refleksji, lecz obecna w swoim milczeniu i delikatności, staje się pełnią.   to fantastyczne połączenie intelektualnej precyzji z emocjonalną prawdą .   pokazujesz, że prawdziwe wybaczenie i miłość wymagają zarówno pokory, jak i uważności.   Twój wiersz jest elegancki, czuły i głęboki, jakby każdy wers był drobnym, filozoficznym oddechem.   takim oddechem który jest mi cholernie bliski .   uklony dla Ciebie za wspaniałości które pozwoliłaś mi przeczytać :)    
    • @Natuskaa Jesteś osobą, która właściwie odczytała ten wiersz. Bo on właśnie mówi o wizycie w tym miejscu. Dziękuję.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       @vioara stelelor Napracowałaś się i jestem Ci wdzięczna, że miałaś ochotę pobawić się moim wierszem. Twoja interpretacja podoba mi się, popatrzyłam zupełnie inaczej na swój wiersz. Dziękuję. Miłego wieczoru
    • Lubię gdy piszesz o miłości światłem malujesz w mrokach duszy. Oddycham wierszem jak powietrzem, nikt tak jak Ty mną nie poruszy.   Ukłony moj Poeto.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...