Przemyślana bardzo, od początku do końca.. ta biel.. ciszy.. która zmieniała się w czasie,
w ociężała 'grubą' szadź, pod ciężarem której sporo struktur nie wytrzymało i pękło.
Zwieńczenie całości, daje pewne ukojenie...
7 godzin temu, Berenika97 napisał(a):(...)
Myśl o końcu staje się czysta,
wybielona z lęku -
tak sterylna,
że aż piękna.
Zostawiam pełne zadowolenie po lekturze.
Do poczytania.. :)