po spowiedzi
ostatniej łzy
wzruszeniem ramion
strząsnę smutek
w lustrze
dogonię własne
spojrzenie
zanim wyblaknie
po spowiedzi
ostatniej łzy
wzruszeniem ramion
strząsnę smutek
w lustrze
dogonię własne
spojrzenie
zanim wyblaknie
po spowiedzi
ostatniej łzy
wzruszeniem ramion
strząsnę smutek
w lustrze
dogonię własne
spojrzenie
zanim wyblaknie
po spowiedzi
ostatniej łzy
wzruszeniem ramion
strząsnęłam smutek
w lustrze
dogoniłam własne
spojrzenie
zanim wyblaknie
@Maciej Szwengielski Jeśli Bocheński pomaganie innym nazywa zabobonem, nie nie jest już dla mnie żadnym autorytetem. Był człowiekiem, który za bardzo nie wiedział co pisze. Nie chcę tu słać epitetów.
Skoro Bocheński nie radzi sobie z socjologią "tego świata", to nie ma co czytać jego wynurzeń na temat innych światów. Literatura Science Fiction. Lem mi wystarcza.
Przez Waldemar_Talar_Talar, w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy