Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

niczym więcej niż bestią w chitynie,

z czułkami, które cały czas czują,

zapachy cukier, owoce, jak gnije,

i nie myśl teraz że te słowa ujmują.

 

Nie jesteś,

herosem lub tytanem, Bogiem ani bożkiem,

często mówisz że to ci jest obce,

ludzkie rzeczy, codziennym marszem,

idziesz bo nie trzymasz świata na plecach.

 

Nie jesteś,

największym, najlepszym, najpiękniejszym,

jesteś jak każdy inny, każdy ma to coś,

coś co czyni ich wyjątkowym,

i nie czyni cię specjalnym życie dające w kość.

 

Jesteś.

Bestią w chitynie, zbroja z cukru pokrywa twą papkę.

Sześć odnóży, i kły ostre jak brzytwa.

Posłuszny tak jak zapach ci wskazuje.

Jest

eś bestią w chitynie.

Opublikowano

@Atlas

Taki mam zwykle dylemat gdy per Ty się do mnie peel odzywa, nawet jeśli wiem, że nie do mnie tylko na przykład do kogoś w swojej głowie.

 

Chodzi o to, że wtedy budzi się takie... Kimże jesteś, aby tak do mnie mówić jakbyś wiedział kim ja jestem? Czy lustro, które przykładasz mi do twarzy jesteś gotów przystawić do własnej i poddać się ocenie?

 

To jest pytanie w stylu: Kto ma prawo demaskować 'jakąś' prawdę o drugim?

 

Chyba, że cel jest taki, aby dokładnie taką emocję we mnie wywołać ;)

Opublikowano (edytowane)

@Charismafilos

Bracie, niby ludzie rozumieją, że peel i autor to nie te same podmioty, ale pokusa jest zbyt potężna. Nie jestem też pewien czy 'ukrywanie się za peelem' nie jest uproszczeniem. Przecież wiadomo, że peel przemawia przez Twój aparat psychiczny. Ale interpretować wiersz twardo mówiąc 'tytakiowaki' - to jednak przegięcie.

Dam przykład - zamieściłem wierszyk Black Jack. Kolega odpisał w komentarzu tymi słowy: "Ładnie o sobie". I co ja mam z nim począć jak to jest przetworzenie doświadczeń sprzed 20 lat i tamtego człowieka już nie ma? Tłumaczyć? Trudno, niech mu będzie, że dzień w dzień siedzę w kasynie czy cokolwiek tam sobie o mnie wydumał.

 

@Atlas

Sorry, że żeglujemy już obok wiersza.

 

 

Edytowane przez hollow man (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@hollow man i serio dziękuję za komentarz, to ma wywoływać dokładnie to uczucie, pokazanie że nie jest się wyjątkowym ostatecznie, trochę dla mnie to jest dekonstrukcja mitu specjalności 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wiedźma Tak…dusza lubi być karmiona, ale ciało rzadko kłamie. Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję pięknie. Proste słowa czasem mają najdłuższy cień. Cieszę się, że się zatrzymałaś. Pozdrawiam :) Dziękuję... chyba spotkaliśmy się już kiedyś w jakimś życiu. Pozdrawiam :)
    • @Marek.zak1 tak, dużo jest moźliwości kreacji takowej, więcej niż niegdyś ;) @Berenika97 Owszem gotuje świetnie, ale i w łóżku jest nieprzeciętna. Cud miód kobieta po prostu ;) @Stracony dziękuję, choć ja akurat bardzo lubię "wierszyki" ;)) @Rafael Marius Najważniejsze, że działa ;)
    • @Berenika97 Z całą pewnością powyższe nie powinny zaszkodzić ;)
    • @Witalisa Witaliso ja już zupełnie niewiele wiem, ja z tych ;)
    • @Berenika97 byłam w takim związku, poddawana wszelkim manipulacjom, a kiedy chciałam odejść rzucano mi przynęty, zawsze na którąś się złapałam, choć z dzisiejszego pagórka, wydają mi się, bardzo prymitywne, jednak :), do czasu, w sumie, nigdy nie czułam lęku, wyobrażałam tylko sobie, że kiedyś zapomnę o tym człowieku, będzie wzbudzał we mnie obojętność (to było moje największe marzenie, takie niby, proste) i to się ziściło, można powiedzieć, że mam bardzo silny charakter i w każdej sekundzie wiedziałam co ze mną robi, ale chyba kiedyś lubiłam, igrać z ogniem :), dzisiaj już nie, nie żałuję tej, powiedzmy, znajomości i nie wyciągnę z niej wniosków, na przyszłość, sporo przeszłam, i nawet osoby wtajemniczone w sytuację, dziwią się że nie wylądowałam w psychiatryku,  nie wylądowałam i mam się dobrze :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...