A... muszki padły: był, da pik z suma.
A... muszki padły: był, da pik z suma.
A muszki padły: był, da pik z suma.
Wiersz ma w sobie coś interesującego - przede wszystkim klimat i kilka fajnych obrazów.
Fraza „ciemność nie wystająca zza żaluzji" jest bardzo oryginalna - ta ciemność, która nie „wycieka", jest zamknięta, stłumiona, wydaje się bardziej groźna niż otwarta.
Wers „ono nie słyszy że ciemność gorsza jest od ciszy" buduje napięcie paradoksem.
Rezygnacja z przepychania przez tłum i sięgnięcie po szampana to gest trochę gorzki – jest w tym coś z czarnego humoru.