Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak, jak to mam powiedzieć?

Świat męski odpowiada mi

Sposób w jaki idą im myśli

Do kąt zmierzają nie śledzę

 

Nie potrzeba mi wiedzieć nic

Lubię tak sobie z tymi 

Myślicielami po prostu iść

Co mam zrobić że ciut grzeję?

 

Nie wybaczam sobie wiele win

Przyrzekam, kolekcjonuję

wstyd mi, wstyd, och jak mi wstyd

Żartuję, ale na bieżąco

zadręczam się sumiennie

czytam wasze książki

Dzielnie, co dziennie, 

A wy? Sami przynosicie słowa

W ofierze, już nowe współczesne

I takie świeże

dla mnie one

dziewicze jeszcze

Opublikowano (edytowane)

tutaj trzeba by określić "zdefiniować" dokładnie czym jest męskość i żeńskoś . bo te granice się mocno zatarły w ostatnich latach. czy kobieta w spodniach to transwestytka ? czy mężczyzna w rajtuzach to gej ?

jest jeden świat i nie ma męski żeński bo to jest razem, tylko czy jeszcze ktoś to rozumie ?

Edytowane przez Omagamoga (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Charismafilos

Biorę, 

 

ona 

bierze każdą propozycję

Kałokrewna kalaputryna

Pokalała się tańcem czystym

Tango w białej sukni

Zechciało ją poprowadzić 

Do przeczystości okrutecznej

By wyprać plamy życia wszeteczne

 

 

 

@Charismafilos co tam jeszcze masz bo mnie brzuch napier...cza to się muszę rozerwać

Edytowane przez Magdalena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Magdalena @Magdalena , przeprosiny, ogólnie rzecz biorąc, mają sens, ponieważ człowiek jest grzeszny. Ale przepraszanie za kobiecość? Co to niby miało by być? Mam nadzieję, że nie przepraszasz za to, że jesteś kobietą, bo wtedy to już byłoby chyba wbrew naturze. Ja się nawet obawiam, że takie przepraszanie za kobiecość może być rozmywaniem rzeczywistej odpowiedzialności kobiet.

 

Ponieważ mam fioła na punkcie własnej twórczości prozatorskiej, to z uporem maniaka do niej także tutaj wracam. Tam dziewczyna siedzi w więzieniu. Ale nie za to, że jest kobietą. Jeżeli jej wyrok jest nadmiernie surowy, to raczej dlatego, że sędzia uznał, że przynależy do elity społecznej. A tak w ogóle to punktem wyjścia całego cyklu tych moich opowiadań jest anegdota mówiąca, że idealnego mężczyznę to można spotkać w więzieniu i tym samym dochodzimy do zagadnienia przepraszania za męskość, bo pokusa takiego przepraszania istnieje...

Opublikowano

@UtratabezStraty

Sam przyznajesz że istnieje taka pokusa. Tytuł padł jako prawdziwe zdanie wypowiedziane między mężczyzną a kobietą która chciała się z tym mężczyzną przyjaźnić ale cała jej kobiecość doprowadzała do kokieterii która utrudnia przyjaźń. Będę być może eksportować ten temat, możesz też go ukraść. 

 

Dziękuję za analizę, w poezji odpowiedzi są krótsze, proza ma wiele pytań. Pozdrawiam

Opublikowano

@Magdalena Takie nastawienie czasem zmienia się, ale na ogół po czymś niefajnym. Traumach, złych doświadczeniach, ciężkich przeżyciach, gdy ktoś kogoś wystawi. Ale są po prostu takie osoby które to akurat bardzo lubią. Zawsze lubią. Czasem też im natura pomaga doceniać, uroda, dbanie o siebie, dystyngowości no takie...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W podziękowaniu za łzy     Pisze poeta – jest jak liści szelest Które wiatr pogłaskał delikatnie I choć wielkim poetą nie jest To na niejedno serce się natknie Serce co widzi niedostrzegalne Tam, gdzie wszystko zdaje się banalne I jest – serce, którego pragnął poeta I te łzy, które jak ogień – choć to woda Dla myśli nieznanych – to podnieta Której zmarnować byłoby szkoda Bo więcej znaczą niż słów tysiące I są jak życiodajne słońce Więc usiadł poeta i z tego strumienia Rzeki łez, duka wiersz diamentowy Bez przygotowania, bez natchnienia Bo do wdzięczności za te łzy niegotowy Zbyt dużo jak na serce jedno I słowa marnieją, bledną Słowa, jasnością łez wypalone Bledną, marnieją, bo mniej znaczą Niż te łzy miłością podpalone Co nie zważają i nie baczą Na bramę, którą w poecie otworzyły Jakby same z siebie żyły Te łzy, ile ich popłynęło rzeką Ile na ziemię upadło pojąc otuchą Ile ich jeszcze pod powieką One natchnieniem jednak – ciszą głuchą Z której poeci czerpią litera, po literze Słowa, co więcej znaczą niż pacierze
    • @Poet Ka Masz rację.   Osią utworu jest wpływ wojny na jednostki. A że jest destrukcyjny, to i wymowa pacyfistyczna.   Prawda bez chwały. Ból, który nie uczy, tylko powoli zjada.     Pozdrawiam @Nata_Kruk

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Przekażę podmiotowi lirycznemu :)
    • @Maciej Szwengielski @Maciej Szwengielski @Maciej Szwengielski @Maciej Szwengielski To nieprawda. Nie wiem w jakim celu Pan to pisze. Mało jeszcze jesteśmy skołowaceni i wprowadzani w błąd? Żaden Bóg przy nas nie stoi. Podam przykład: Miałem szwagra, zmarł na raka w wieku 43. lat. Osierocił dwoje małych dzieci. Był znanym w Polsce muzykiem jazzowym, komponował utwory religijne, jeden z nich śpiewany jest powszechnie na mszach w kraju. Zagorzały chrześcijanin, żyjący wyjątkowo wg wszystkich przykazań bożych. W tej samej kulturze wychowywał dzieci. Przez ponad rok odprawiano w kraju msze błagalne o jego zdrowie. Szukał ratunku w klinikach nie tylko w Polsce. I zmarł. To gdzie był Bóg ze swoją miłością? Dlaczego, skoro taki miłosierny i wszechmogący, nie opóźnił tej śmierci o choćby 20 lat, by mógł wychować dzieci? Od tego czasu dla mnie Bóg, to są jedynie bajki. I proszę mi nie opowiadać wierszyków w rodzaju, że "niezmierzone są wyroki boskie", bo już dzieckiem nie jestem.
    • @Natuskaa Dzięki. I ja pozdrawiam z całą wzajemnością. A nawet z okładem ;) 
    • @Zbigniew Polit Piszę, jak sam  tytuł wskazuje (rozważania), aby przemyśleć, myśleć, rozważać. Gdzie był kochający Bóg, kiedy umarł Pana ukochany szwagier? Cierpiał razem z nim, proszę szanownego Pana (vide: Chrystus cierpiący na krzyżu). Takie są konsekwencje "grzechu pierworodnego", które będziemy ponosić aż do skończenia się tego świata. Gdyby było inaczej, mielibyśmy "raj na ziemi" i Bóg nie byłby nam potrzebny. Teologia nie odpowiada wprost na pytanie dlaczego Bóg stworzył człowieka i po co ta cała "zabawa" w zbawienie. To pozostaje Jego tajemnicą. Bóg jest tak Dobry, iż pozwala aby jego krnąbrny, złorzeczący Jemu  ludek w ogóle trwał na "tym łez padole". Miał co jeść, co podziwiać (piękno przyrody), o czym myśleć... . @Annie Chyba nie sądzi Pani, że Bóg będzie nas kochał złorzeczących Jemu, wmawiających sobie i innym, że Go nie ma, negujących i przekręcających Jego naukę objawioną przez Syna? Poza tym Bóg jest Duchem, we wszystkim do nas podobnym oprócz grzechu. To dawni artyści przedstawiali Boga jako sędziwego staruszka z siwą brodą. Mam stworzone też wiersze, nieliczne wprawdzie ale warte, moim zdaniem, przeczytania. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...