Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

boję się czasu
który mknie bez kontroli
jak rozpędzony pociąg
bez stacji końcowej
bez spojrzenia wstecz

 

ciągnie nas
ku śmierci 
cicho
bez pytań
bez obietnic powrotu

 

boję się
że nie wrócę
nawet z nowym imieniem
z innym kolorem oczu
z sercem zszytym inaczej

 

obawiam się
że Cię nie poznam jutro
albo dziś 
jeszcze będąc tą tutaj
na chwilę
na oddech
na jedno drżenie powiek

 

czas płynie przeze mnie
jak zimna rzeka
a ja stoję na brzegu


poddając się

ulotności życia

słońce tak pięknie zachodzi

 

Klaudia Gasztold 

Opublikowano

@Klaudia GasztoldStrach, czy też bardziej lęk, zatrzymuje nas w schematach, które właśnie mają na życie destrukcyjny wpływ.

 

W wierszu widzę lęk przed upływem czasu, przed śmiercią, przed samotnością.

Konsekwencją tego lęku jest ucieczka w ulotność, w powierzchowność, w estetyzację życia - bo nie widzę w puencie autentycznego zachwytu. I tak to, czego się najbardziej obawiamy, zbliża się coraz bardziej, niepostrzeżenie.

Opublikowano

O strachu przed śmiercią nie napisze nikt kto nie zauważa jak cudowne jest życie. 

Nie boi się śmierci ten co przez życie idzie we śnie. 

Zauważyć ulotnosci piękno chwili jak zachwyt nad słońcem co ku horyzontu linii się chwyli i w zachwcie to chwycić w źrenice i w umysł i się w tym zagubić by potem siebie zagubionego moc

móc tam odnaleźć gdy żale. 

Autorze temat w punkt

Bać się śmierci to wierzyć w życia cud. 

Kończę już 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...