Bardzo ciekawy wiersz.
Rozpoczyna się od zagadki - czym jest naprawdę postrzeganie świata i nasze w nim istnienie?
Dostrzegam tu echa koncepcji, według której świat nie istnieje obiektywnie, lecz staje się sumą naszych wrażeń zmysłowych.
Dezintegracja psychiczna prowadzi w konsekwencji do rozpadu obrazu świata, wskutek depersonalizacji i odrealnienia. Rzeczywistość staje się niestabilna, płynna, nietrwała.
NB. Uwielbiam fletnię Pana.