Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Gość vioara stelelor
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Bardzo celnie ujęta istota obrzędu.

Bo przecież śmierć jest tylko przejściem. Właśnie przez popiół, proch, rozsypanie się naszej materialności (ciała), zrzucenie tej powłoki - jest możliwe osiągnięcie życia wiecznego.

Memento mori może nieść także i spokój, nie tylko lęk.

Przy czym nawoływanie do nawrócenia, zmian - dodatkowo pokazuje ideę Wielkiego Postu, który ma umacniać, poprzez pokorne poznanie prawdy.

Opublikowano

@viola arvensis

 

Wioluś.

w Twoim wierszu widać  rękę poetki świadomej słowa i ciszy między wersami .

kogoś, kto nie musi podnosic głosu , by powiedzieć rzeczy najważniejsze.

z prostego znaku popiołu  wydobywasz  sens głęboko zakorzeniony w chrześcijaństwie tj. pamięć o kruchosci człowieka, ale i o obietnicy wiecznosci.

to przecież gest ze Środy Popielcowej
ktory jest nie tylko przypomnieniem  "prochem jesteś”, lecz także zaproszenie do nawrócenia i wewnętrznego odrodzenia.

bardzo porusza mnie to, że post został tu pokazany nie jako ciężar , lecz jako łaska zatrzymania .

to spojrzenie pełne mądrosći i łagodności, charakterystyczne dla autorki doświadczonej,    duchowo uważnej.

wiersz jest jasny, harmonijny, a jednocześnie niesie głębię – jakby pisała go osoba, która sama przeszła drogę, o której mówi ,


ciepło i z wdzięcznoscią czyta się Twój  tekst.


piękny !


Opublikowano

@Charismafilos bądź pewien :)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To bardzo mądre słowa. Dla wierzących- niezwykle cenne. Dla niewierzących -pomocne w poszukiwaniach.

Bardzo dziękuję za Twoją wartościową opinię. 

Pozdrowienia ciepłe.

 

@Migrena pełna wdzięczności odpowiadam - dziękuję z serca za tak dobre, wspaniałe słowa. Są motywujące i niezwykle cenne. 

Serdeczności.

@andrew masz 100% racji! Dziękuję Ci pięknie. 

Pozdrowienia.

@Wędrowiec.1984 bardzo mnie to cieszy :)

Serdeczności.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie było momentu było nagłe rozhermetyzowanie sensu w połowie słowa zostałem jak organ którego ciało już nie potrzebuje twoja nieobecność ma temperaturę ciała siada naprzeciwko i powoli przepisuje mnie na siebie a ja wypluwam składnię która smakuje obcym metalem jakby moje usta były tylko głośnikiem dla cudzego nagrania spokój nie zniknął został wycofany z obiegu został tylko jego brak gęsty pracujący pod skórą jak cisza która przeżyła własny powód dzień mnie nie budzi dzień mnie znajduje w martwym punkcie mechanizmu między sprzężeniem ''po co'' a atrapą jutra która przestała mrugać miejsca po tobie nie są ranami rany mają kierunek to jest otwarcie które nie prowadzi nigdzie nic się nie goi bo nie ma już co wracać do całości jest tylko trwanie wysokie napięcie bez źródła materac ma pamięć kształtu ale brakuje mu danych co noc próbuje nas ulepić z kurzu i potu wypluwając błąd za błędem jak drukarka 3D karmiąca się własnym odpadem świat działa dalej to jest jego najgorsza właściwość ludzie mówią język jeszcze im wierzy rzeczy trwają w rygorze nieludzkiej geometrii tylko ja zostałem przesunięty poza siebie wypatroszono mnie z treści zostawiono oprzyrządowanie serce to tylko awaryjne zasilanie pustego hangaru myśli to pętla w martwym kodzie nadpisują próżnię która nie zostawiła nawet cienia oddech plądruje mi klatkę piersiową jak szabrownik  w domu w którym wyniesiono już nawet ściany czas nie płynie czas naciska rozciąga mnie wzdłuż sekund aż zaczynam się rozszczepiać i w tym stanie jeszcze jestem tylko szumem w miejscu, gdzie kiedyś stał człowiek zakłóceniem, którego nikt nie zamierza naprawić                
    • Te ptaki często nadlatują jak coś skrywamy głęboko w sercu i boimy się o tym opowiedzieć bliskiej osobie. Nie lubię ich, bo to krytyczne wytwory wyobraźni.  Świetnie napisany wiersz! 
    • Tak, też porusza mnie te piękno. Choć muszę sobie o tym przypominać. Dziękuję, bardzo ładny wiersz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97 Takich strumyków w moich górach mam wiele, ostatnio bez wody, gołe kamienie i rów... znamiona czasu. Miłego dnia.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...