Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Usiadłam sama; światło roztaczając

Radośnie lśnił letni dzień umierając;

Widziałam jak kona, patrzyłam jak znika

Z bezwietrznych łąk, z mglistego zagajnika;

 

I myśli w mej duszy się rozszalały

I serce się ugięło przed ich siłą

I gorzkie łzy z moich oczu tryskały

Bo słów na uczucie mi brakowało,

Które dostojną tę radość kalało

W tą godzinę, tak boską i tak miłą.

 

Pytałam siebie, - Dlaczego cennego

Tego daru niebiosa mi nie dały,

Wielkiego, przez wielu otrzymanego,

By się ich myśli w poezji splatały?

 

- To sny mnie osaczyły, - powiedziałam

- Z beztroskich dziecięcych lat dorastania;

Fantazja dzika wizje przekarmiała

Odkąd życie rozkwitło u zarania. -

 

Dziś, gdy nadzieja na śpiew się zbudziła,

Bezdźwięczną strunę ma ręka trąciła;

I wciąż oznaką mej melodii granic

Jest - Dość już twych starań, to wszystko na nic. -

 

I Emily:

Alone I sat; the summer day

Had died in smiling light away;

I saw it die, I watched it fade

From misty hill and breezeless glade;

 

And thoughts in my soul were gushing,

And my heart bowed beneath their power;

And tears within my eyes were rushing

Because I could not speak the feeling,

The solemn joy around me stealing

In that divine, untroubled hour.

 

I asked myself, “O why has heaven

Denied the precious gift to me,

The glorious gift to many given

To speak their thoughts in poetry?

 

“Dreams have encircled me,” I said,

“From careless childhood's sunny time;

Visions by ardent fancy fed

Since life was in its morning prime.”

 

But now, when I had hoped to sing,

My fingers strike a tuneless string;

And still the burden of the strain

Is “Strive no more; 'tis all in vain.”

Edytowane przez Andrzej P. Zajączkowski
Nieuk jestem i zadufany bardzo. (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Popełniłem błąd! Pokornie proszę o wybaczenie. Chodzi o wers:

And still the burden of the strain

Słowo Strain ma dodatkowe znaczenie, które uświadomiłem sobie słuchając pięknej pieśni Rule Britannia (...), a konkretnie słów: And guardian angels sang this strain. Strain to też melodia, pieśń. A Burden? Okazuje się, że w tym znaczeniu to powracający motyw, akcent, refren. Zatem Emily mówi po prostu:  - I wciąż refrenem mojej pieśni jest -. I wszystko robi się jasne. Zatem niezgrabne:

I wciąż ciężarem u napięcia granic

Jest mi - nie walcz więcej, to wszystko na nic. -

Zamieniam na:

I wciąż oznaką mej melodii granic

Jest - Dość już twych starań, to wszystko na nic. -

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Stracony... podpisuję sie pod słowami Bereniki. A w zacyt. mam pytanie... albo bez "już"... wtedy reszta, jw. a jeśli ma być "już", to chyba powinno być... odegrane.. już.. role. (?) Pozdrawiam.
    • Gasnę jak kwiat — powiedziała. Gasnę od kilku lat. Zjawiskowo.   Czy będzie mi jeszcze dane tak stać… przy tobie, mój miły? Czy nie zgasnę do końca?   Dzisiaj przy życiu podtrzymuje mnie to coś. I nie wiem, co to jest.   Czy to wzrok? Czy dotyk? A może ciepło?   Widzisz, gdybym wiedziała...   Zabrałabym ci to coś. Odeszłabym. Spróbować z innym.   Gdybym tylko wiedziała, co to jest.
    • @Alicja_Wysocka... Ala, już za sam tytuł należy Ci się medal...:))   dochodzi figlarna i rozbrajająca słowami treść. Super.! Dodam.. duszki do poduszki dla rymożłopka.
    • @Poet Ka   przecież to tylko zabawa, słowami ! Ale dziękuję, pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @andrew   świat jest dokładnie taki jakim go widzimy dziękuję! Pozdrawiam Ciebie cieplutko! @Radosław   dziękuję! Również Tobie gratuluję! @violetta   a ja myślę, że zawsze można ciszej i głębiej! dziękuję Violetta! Spakowana? Wyzdrowiałaś ?  @hollow man   jestem puszkiem- okruszkiem pozdrawiam słodko hollow man! i dziękuję!  @Berenika97   dziękuję, wbrew pozorom lubię ciszę! Pozdrawiam serdecznie!  @FaLcorN   wyjątkowo… nic więcej nie mam do powiedzenia!   @Nata_Kruk   No cóż …takie właśnie bywają Kobiety pozdrawiam ciepło i dziękuję!
    • Pada deszcz. Ze wszystkich kałuż lunęło w ciemne chmury. Wygląda to tak, jakby ktoś splunął w niebo. Ohyda.   Słońce marszczy spocone czoło. A wiatr. Wiatr się bawi rozbryzgując kałuże.   Gumowce, peleryna, kapotka — dookoła tyle wody. Kiedy stoję taka mokra, czuję się jak idiotka. Jakby ktoś zapomniał wyjąć korek z wanny.   Brodzę w kałuży po kolana. Stoję i czekam na autobus. Od rana…   Od rana czuję się jakoś nieswojo. Jakby pogryzły mnie bezpańskie psy. Pogoda pod psem. Ujadają jak wściekłe.   Cała jestem mokra. No niestety — cała. Woda sięga grubo ponad kolana. Stoję na palcach. Podskakiwanie nic nie da.   Ktoś stanął na ławce. Nadjeżdża autobus. Kierowca woła:   Trzy stopy wody pod kilem! Luzować cumy, płyniemy! Następny port: Tęczowy Most.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...