Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

masz cierpliwe ucho,

czujesz nim mój oddech
mój kochany,
jak dobrze, że jesteś


moje usta smakują twój dotyk

zazwyczaj czuję gorąco,
czasem zwlekam,
twój chłód mnie sięga
nie odpychając

 

potrzebujemy siebie -
może ja bardziej ciebie,
niż ty mnie,
bo nigdy mi tego nie mówisz

jesteśmy wierni sobie
od początku dorosłego życia

 

 

 

 

 

 

 

 

 

mój Kubeczku do kawy

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

To kapitalna igraszka z oczekiwaniami czytelnika! Przez większość tekstu byłam przekonana o intymnej relacji z drugim człowiekiem.  :) Puenta sprawiła, że chce się przeczytać całość jeszcze raz, tym razem z uśmiechem.


Fraza o byciu wiernym „od początku dorosłego życia” nadaje kubkowi rangę niemal życiowego partnera. To bardzo trafna obserwacja tego, jak przywiązujemy się do przedmiotów, które towarzyszą nam w chwilach przemyśleń.

Tytuł „a wszystko przez kota” dodaje całości trzecie dno. Czy to kot stłukł poprzedni kubek, wymuszając tę nową „miłość”? To świetny, niedopowiedziany element.

 

Bardzo sympatycznie i świetnie napisane. !   

Gdzieś czytałam o kubku bez ucha - jeżeli chcesz ze mnie pić, musisz mnie objąć. :) 

Opublikowano

@Berenika97 Bereniko, no i obejmuję, myślą, słowem, pragnieniem tęsknotą.

To tyle o Kubeczku.

A o kawie, to wcale nie byłam taka dorosła, a już mnie nęciło, co to jest, że dorośli piją, a ja nie mogę. Jak mama nie widziała, to i tak piłam po gościach kiedy coś zostawało na dnie i to mi smakowało.

Mój brat robił to samo i kiedy mama zapytała lekarza, ten się tylko uśmiechnął i powiedział 

- łyżeczka kawy czy dwie, nie zaszkodzą dziecku. Może małemu w pieluszkach, owszem, ale takiemu co już chodzi do szkoły - niekoniecznie.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A kto chce, niech sobie zgaduje dalej - Dziękuję 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Czarek Płatak   Przeczytałam wiersz trzykrotnie, lubię takie ciekawe teksty - są jak piękne zagadki, które można w różny sposób rozwiązywać.  Dla mnie jest to subtelne studium oczekiwania na to, co nieuniknione, ale jeszcze nieznane. Traktujesz przyszłość nie jako abstrakcyjną datę w kalendarzu, ale jako zmysłowe doświadczenie i niemal fizyczną obecność. To, co ma nadejść, kusi jak „nowe ubranie”. Sugeruje to świeżość, obietnicę zmiany i pewną estetyczną przyjemność. Nie boi się przyszłości - raczej jesteś nią zafascynowany. Szukasz w przeznaczeniu „twarzy”, czegoś, w co można spojrzeć bezpośrednio. To wyraz ludzkiej potrzeby oswojenia nieznanego. Ostatnia część wiersza przynosi pewien niepokój. Prekognicja jest ulotna. Najbardziej porusza mnie metafora wazonu - jeśli nie uchwycimy tej konkretnej chwili, tej „jedynej” wersji wydarzeń, to to, co nam zostanie, będzie jedynie „sklejone jak wazon”. Można to rozumieć tak- rzeczywistość przeżyta bez uważności, nieutrwalona, jest tylko odłamkiem, czymś potłuczonym, co próbujemy niezdarnie poskładać z pamięci. To niezwykle intrygujący wiersz, wielowarstwowy. I bardzo mi się podoba. :) 
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       Bardziej srebrem, bo można na głos. 
    • zawiłe jak potknięcie o słowo
    • @andrew widzę, że wciąż w nurcie... komunikacyjnym :)
    • @Berenika97 Bereniko, no i obejmuję, myślą, słowem, pragnieniem tęsknotą. To tyle o Kubeczku. A o kawie, to wcale nie byłam taka dorosła, a już mnie nęciło, co to jest, że dorośli piją, a ja nie mogę. Jak mama nie widziała, to i tak piłam po gościach kiedy coś zostawało na dnie i to mi smakowało. Mój brat robił to samo i kiedy mama zapytała lekarza, ten się tylko uśmiechnął i powiedział  - łyżeczka kawy czy dwie, nie zaszkodzą dziecku. Może małemu w pieluszkach, owszem, ale takiemu co już chodzi do szkoły - niekoniecznie.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      A kto chce, niech sobie zgaduje dalej - Dziękuję 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...