Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Magdalena

Magdalena

Bardzo bardzo, pozdrawiam

Magdalena

Magdalena

Bardzo bardzo, pozdrwaiam



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      dojmujących lotów:D    Taki staroć wpadł mi dziś w ręce:)   
    • wszystko było prostsze  w tamte dni szeroka kopuła błękitu  pszeniczne pola piaszczysta droga aż do pacierzowa   paliliśmy po rowach  a tanie wina smakowały dorosłością  i pewnym rzyganiem   nikt nie wołał na obiad  gdzie idziesz kiedy wrócisz panowie na włościach  aż do widnokręgu   pierwsze pocałunki  nieśmiałych dziewcząt ich twarde piersi  miękkie przyzwolenie   sierpniowe gwiazdozbiory  gdy pierwsze chłodne noce   rankiem przy żniwach rosa jeszcze na trawach się perliła pojedynczy bławatek  tuż obok suchej studni kartka z zielnika
    • Pora żeby pójść dalej Wyzwolić się z kajdan Wiecznego bólu przez to  Że jestem do niczego  Pogodzić się z faktem I zrobić coś by to zmienić  Nie czekać aż ktoś  Namaluje moją drogę  Jak było to dotychczas  Donikąd mnie to doprowadziło Sam mam to zrobić  Pędzel wziąć w dłoń  I samemu kreować  Tworzyć linię życia  Nie tę którą się oczekuje  Gdyż nie o to tu chodzi Tylko tę którą ja chcę  Nauczyć się w końcu  Żeby na popełnianych błędach Uczyć się i wzmocnić  W końcu móc dorosnąć  Zaakceptować to czego się bałem  A obawiałem się rzeczy wielu Opierałem się na innych Mówię temu już dość  Niechaj moje dalsze życie  Wiedzione będzie przeze mnie Szczęścia wreszcie pragnę zaznać Nie dzięki temu ktoś mi pomógł  Tylko dzięki temu że sam sobie pomogłem
    • @tetu znamy się przecież tylko z... widzenia ;)
    • Ano, mamona.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...