piękna i dziwna jest ta zima
może kiedyś wspomnimy
a wszystko
będzie
tylko
przed nią
lub po niej
lód skuł zatokę
jakby fale zamarły w locie
półwysep ostry
na wyciągnięcie dłoni
jego plaże
mieszczą sztormy
i bryzy
piękna i dziwna jest ta zima
może kiedyś wspomnimy
a wszystko
będzie
tylko
przed nią
lub po niej
lód skuł zatokę
jakby fale zamarły w locie
półwysep ostry
na wyciągnięcie dłoni
jego plaże
mieszczą sztormy
i bryzy
piękna i dziwna jest ta zima
może kiedyś wspomnimy
a wszystko
będzie
tylko
przed nią
lub po niej
lód skuł zatokę
jakby fale zamarły w locie
półwysep ostry na wyciągnięcie dłoni
jego plaże mieszczą sztormy i bryzy
A gdy uniosę głowę ku górze
Spojrzeć czy czyste jest już nieb
o Niech bedzie błękitne, bo to nasz znak
Że nie spotka nas już nic złego
Zakwitły róże, odzyskał zapach las
Bóg zesłał nam cud, natura już nie płacze
Myślę o tobie, co powiesz mi na to
Co w twoich oczach zobaczę
To nasz gatunek zniszczył ten świat
Zostawił nas zupełnie samych
Tak będzie nam lepiej, uwierz mi piękna
Spokój dziś został nam dany
Teraz możemy żyć jak chcieliśmy
Tańczyć wśród drzew, gdzie ptaków śpiew
Spełniać wizję świata, o której marzyliśmy
Pielęgnować piękną miłość, o której za śniliśmy
Kochać się zawsze gdy słońce zachodzi
Budzić się razem gdy będzie wschodzić
Prosić boga o wspólne jutro
I śmierć - jeśli konieczna-, to razem, wspólną.
Kłócić się ostro, by ostrzej się godzić
Droczyć wzajemnie, lecz krzywdy nie robić
Historie pisać i czytać książki
Niech to wszystko nasz nowy świat ozdobi
(to mój pierwszy wierszyk)