Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Na starcie jest iskra, tlen i paliwo
Prysnęło, buchnęło, płomień zrodziło 
Niespokojny i głośny, lecz niegroźny i mały 
 szybko rosnący, z czasem zuchwały. 

 

W końcu już płomień dorodny, gorący 
Z drugim się złączył w wir plazmy tańczący 
Chwilę po tańcu rozległy się gwizdy 
Wir strzela na boki! To kolejne iskry
 
Iskry jak płomień, dokładnie tak samo
Chwila minęła i już same się palą 
Tańczą w swych wirach i znów iskry lecą 
I tamte zapłoną jak gdzieś już dolecą 

 

Po czasie na środku wir się rozpada
Jeden z tancerzy na ziemię upada 
Zebrał się, wstał raz jeszcze dziś wrzaśnie 
Po chwili upada nie wstanie już... Gaśnie....

 

Nie długo po pierwszym drugi przygasa
Paliwo się kończy, kończy się trasa
Wrócił rozmiarem do swego zapłonu 
 Z tą tylko różnicą, że to światło zgonu

 

Ostatni trzask słychać, robi się ciemno
Ale wokół płonie ognisko nie jedno 
Z jednej iskierki niegdyś maleńkiej 
Dzisiaj widać ten pożar... To takie piękne 
 

Edytowane przez Uki (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...