Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Tectosmith W Walentynki można sobie zrobić dobry obiad. Można sobie zrobić przyjemność a nawet powinno się. Z tymi telefonami to prawda. Mamy teraz większe możliwości komunikacji a korzystamy rzadziej niż kiedyś z listów. Ładnie napisane, pozdrawiam;-)

Opublikowano

@Tectosmith monolog pod lirycznego ujmuje szczerością przekazu. Czyta się tak jakby " czytało się czyjeś życie"...Zgadam się, że człowiwk sam dla siebie może być zagrożeniem, bo czasami jesteśmy w stosunku do siebie za surowi, a przecież powinniśmy zacząć od miłości do siebie i zrozumuenia, chociaż to trudne...Wiersz bardzo mi się podoba, chociaż porusza temat trudny, bo dotyczący  możliwości zapanowania nad swoim życiem, sposobem myślenia itd. Porusza też problem tęsknoty i możliwości radzenia sobie z nią na codzień. To nadsłuchiwanie otwieranych drzwi jest bardzo wymowne...Pozdrawiam:)

Opublikowano

@Tectosmith wydaje mi się, że z tą miłością do samego siebie jest tak, że trzeba zacząć priorytetować swoje potrzeby , a nie tylko skupiać się w życiu na potrzebach innych...Trzeba słuchać swojej intuicji i głosu serca...

Opublikowano

@Kwiatuszek
To bardzo słodkie, co zauważyłaś, ale dla mnie to nadal enigma - przestałem mieć potrzeby - żyję bo muszę i to wcale nie dla siebie. 
Miłej Niedzieli życzę i pozdrawiam ciepło. 

@Mitylene
Jak najbardziej rozumiem, co masz na myśli i wydaje mi się, że masz absolutnie rację. Ja natomiast mam tylko jedną potrzebę - bycia potrzebnym i niestety to nie działa. Mam także potrzeby osobiste typu własne pomieszczenie na warsztat, gdzie będę mógł realizować wszystkie swoje plany, ale nie dam rady tego osiągnąć w obecnych warunkach. Zmuszony więc jestem do rezygnacji i wcale to nie wpływa na mnie dobrze. 
Życzę miłej Niedzieli i pozdrawiam ciepło. 

@Amber
Starałem się bardzo i dotarłem do dna, ale wcale nie oznaczało, że miałem się jak odbić, bo... okazuje się, że dno jest jeszcze głębsze i z tego już by, nie wylazł. 
Dziękuję Ci Amber za zatrzymanie się nad wierszem, życzę miłej Niedzieli i pozdrawiam serdecznie. 

Gość vioara stelelor
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Skąd ja to znam? ;)

Ale do tego trzeba się ustabilizować wewnętrznie i emocjonalnie, bo inaczej można się szarpać w nieskończoność. Bardzo łatwo jest swoją wartość uzależniać od innych ludzi - a powinno być dokładnie odwrotnie. Ty znasz swoją wartość i z niej czerpiesz to, co chcesz dawać. Świadomie i rozważnie.

Inaczej zawsze będzie Cię gnębił niedosyt i lęk przed odrzuceniem.

Opublikowano

@vioara stelelor
W zasadzie to ja jestem bardzo stabilny i konsekwentny w mojej niestabilności. 
Trudno jest funkcjonować bez innych - nie ma się komu pochwalić, nie ma się komu poskarżyć, ale nie tego się boję. 
Dziękuję Ci za zatrzymanie nad wierszem i pozdrawiam serdecznie. 

Gość vioara stelelor
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To prawda, ale zawsze Ty sam możesz stanąć po swojej stronie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K. Młodość to nie okres w życiu tylko stan umysłu. Te słowa w Polsce są najbardziej kojarzone z o. Leonem Knabitem OSB, tynieckim benedyktynem, który często powtarzał: „Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha”. Warto jednak wiedzieć, że podobną myśl wyrażało wielu myślicieli, m.in.: Samuel Ullman (amerykański poeta i przedsiębiorca) w swoim słynnym eseju „Youth” napisał: „Młodość to nie okres w życiu, lecz stan umysłu”. Albert Schweitzer (niemiecki filozof i lekarz), który stwierdził: „Młodość to nie czas życia, ale stan ducha”. O. Leon Knabit spopularyzował tę myśl w Polsce, pisząc pod tym tytułem także książkę.
    • Cztery pory wspomnień   dom, chmury i zachód słońca  iskrzą w tęsknotach minione chwile przeszywam wzrokiem dawne czasy wciąż żywe niesenne obrazy   po mroźnym zimy trwaniu witam wiosny odrodzenie co bzami zmysły odurza a potem witam nawały letniej zieleni z błękitem nieba w przestrzeni a później w brązie jesiennym  czarowne barwy życia   witam was o każdej dnia porze wieczorem, gdy sen się zbliża  i nocą, podczas sennego odpoczywania a rankiem kawy aromatem co zmysły ożywia do południa    cieszę się życiem i każdym serca biciem z wdzięcznością i radością  rozmyślając nad tegoż kruchością     
    • Kryzys tożsamości  Kryzys normalności    Gdy gubimy się  W tłumie    Wpatrzeni w ekran    Oczy mamy otwarte  A tak naprawdę martwe    I bez blasku...
    • nie trzeba ognia bomb i dronów nie trzeba samolotów czołgów i zgonów nie trzeba zmieniać świata teraz w dół mimo, że przez nienawiść funkcjonujemy jakby w pół nie trzeba zniszczeń i osamotnienia nie trzeba strat i pełnego zbłądzenia nie trzeba iść drogą zbrojeń i rozrachunków wszystko teraz do czego dążymy prowadzi do bunkrów jesteśmy ludźmi nie zwierzętami nienawiść chowajmy na inne czasy poziomu się trzymajmy szpecić tak siebie to ciągłe zło idziemy tym sposobem powoli na same dno wojna w Ukrainie i na bliskim wschodzie to jest zły cykl który budzimy w samochodzie bo paliwo drogie a życie tępe tymczasem do niewoli jest sporo ludzi wzięte kończmy z zbrojami i okrucieństwem kończmy z wojnami i z tym wstrętem niech nie ma podłości i zguby wszelakiej potrzebujemy miłości i to nie byle jakiej
    • @KOBIETA   Dobrze, tylko dobrze, inaczej nie potrafię.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...