Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Krzew przebrany w śnieżne pryzmy
sypał przydrożnym brylantem
dla sań pędzących do domu

 

Wiatr wyrywa kolory granatu
więzione w konarach gałęzi
kibicuje na przejściach werandzie


 

Ona skłonna gromadzi ptactwo
żeby głos im nie zastygł na biało
już od wczoraj przysiadły w jej ramach


 

Dzierży dźwięki odgłosy jak szklanki
i kieliszki na nakrytych stołach
uwieńczone przymarzły do klamki


 

 

Edytowane przez Amber (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Amber

 

Ta zimowa sceneria jest jak obraz - "pryzmy śniegu", "przydrożny brylant".

Niesamowita gęstość obrazów. Szczególnie utkwiło mi "żeby głos im nie zgęstniał na biało".

Wiersz ma w sobie coś z magii zimy - pięknej, ale bezlitosnej. Zimowa poezja w najczystszej postaci.


 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...