Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pokaż mi swoją twarz
Odsłoń mi swoje oczy
Zademonstruj mi cały swój byt
Mówię słowami serca w kolorze czerwonym
Obiecuję, że będziemy dwiema duszami
Nasze życie to krąg miłości
Gdy patrzę w twoje oczy, poznaję twoje myśli
Dostrzegam miłość, urodę, to ty tam jesteś
To miejsce przypomina raj, mimo braku niebieskiego nieba
Nie trzeba raju, aby tu być
Wystarczy, że ty jesteś blisko i już jest raj
Raj nazywa się twoim zapachem
Przemienimy się w bukiet miłości składający się z przeróżnych kwiatów

 

 

                                                                                                                                             Lovej . 2026-02-08

 

                      Inspiracje . Definicja miłości

Opublikowano

@violetta Dzień dobry

 

                    Dziękuję za miłe słowa o moim wierszu. Miłego dnia . Pozdrawiam

@Charismafilos Dzień dobry.

 

                  Inspiracje jakby na czasie . Pewne środowiska mówią ,że miłość , to miłość . Każdy ma prawo do miłości .

 

                    Dziękuję za miłe słowa o moim wierszu. Miłego dnia . Pozdrawiam                 

 

Opublikowano

@lovej nie do końca odpowiedziałaś na moje pytanie, ale rozumiem, że jest to jakaś forma Twojej definicji - dziękuję.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

jeśli mówisz o zlokalizowaniu uczuć i emocji - to tak, zgadzam się, choć to oczywiście duża metafora.

z tym pozwolę się nie zgodzić, uważam, że mój główny cel życia to właśnie - nauczyć się kochać.

100% racji - choć to jest już wg mnie side-effect "mienie miłości w sercu" ;)

Opublikowano

@Charismafilos Jak orientacja seksualna może być efektem ubocznym. Ludzie maja różne orientacje seksualne . Jesteśmy różni . Więc miłość jest różna . Pisząc takie słowa ,ze to efekt uboczny , tak samo ktoś inny może powiedzieć ,że twoja miłość jest efektem ubocznym. Nie lubię mówić komukolwiek , że jego miłość jest efektem ubocznym. Miłość , to miłość . Szanujmy wszystkich ludzi . Jak nie będziesz szanować innych ludzi , to inni nie będą Cię szanować . szanujmy się wzajemnie .

Opublikowano

@lovej niewłaściwe użyłem słowa "side-effect", chodziło mi o następstwo - mogło to wprowadzić niezrozumienie - za co przepraszam.

W ogóle nie miałem na myśli różnicowania ludzi, z jakichkolwiek powodów.

Moje zdanie: 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

znaczy, innymi słowy: jak ma się miłość w sercu to jest się w stanie kochać każdego.

Ufam, że teraz bardziej precyzyjnie przekazałem, co mam na myśli.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Lubię chłód godzin wczesno porannych i widok pustych ulic, po których zasuwam z kubełkiem i miotłą. Wraz z miastem budzi się szarość i już za chwilę zakończę nocną zmianę. Myślami przenoszę się do miejsca wymyślonego, by choć na chwilę wyrwać z wąwozów aglomeracji. Lata sprzątania ulic nie pozostały bez echa, sprzątania i życia w piekle rodzinnego miasta.   Widzę kota, który z zawiedzioną miną opuszcza pobliski śmietnik. Tak bardzo podobny jest do Miaukota, mojego wymyślonego przyjaciela. Szkoda, że on nie istnieje naprawdę, tak samo jak nie istnieję ja, wraz ze mną to miasto. Przenoszę się do domu na leśnej polanie.   Jest tylko dom w lesie. Tam nie mam złych snów mówiących o tym, że lecąc w stronę nieba za chwilę spadnę. Tam widzę, jak nocą ryby wynurzają z rzeki pyszczki - szczęśliwi ludzie łowią je sznurami splecionymi z ciszy. Właściwie ludzie wydają się niepotrzebni.   A jednak pojawią się wbrew mojej woli, ożywiając autobusowe przystanki. Tuż przed świtem pojawiają się pierwsze samochody. Wiozą ich do miejsc, o których woleliby zapomnieć. Wsiadam w swoją śmieciarkę i zjeżdżam do bazy. W małym mieszkanku na siódmym piętrze zaparzam herbatę i jeszcze nie włączam telewizora. Nad wieżowcami po wschodniej stronie pojawia się światło.   Patrzę na swoje odbicie. Mam sześćset sześćdziesiąt sześć lat. Jestem gruby i łysy, trzy razy żonaty, obecnie romans z karłem. Co jeszcze? Ach, tak - jestem złym człowiekiem. Tak mało o sobie wiem. Ale pewnie się dowiem. Ludzie mi to powiedzą.   Przez uchylone okno, wraz z chłodem świtu dobiega uspakajający szum. Zapalam fajkę. Pierwsza porcja dymu pokazuje czerwień żarzącego się cybucha, druga gości myślą o cieple letnich wieczorów, trzecia…   Honorata delikatnym ruchem wyjęła Narcyzowi fajkę z dłoni. Ostrożnie położyła ją tuż obok kryształowej cukiernicy i pogłaskała leżącego na stole kota. W uchylonym oknie jak cień mignęły wspomnienia, a miasto nadal śniło swój sen o bogactwie i sławie.  
    • @Clavisa Zawodowiec versus profesjonalista, czyli to samo, a jednak trochę inne. ;-)
    • @KOBIETA   Do czego zdolne? Że aż wyjątkowo?
    • @CharismafilosTak to bywa. Są takie gadułki, że nie potrafią wyhamować i nie wiedzą kiedy skończyć i są tacy, że ciągniesz za język i nic z tego. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Waldemar_Talar_TalarBrzmi jak zaproszenie do stołu w którym nawet zamknięte drzwi odgrywają istotną rolę - zapukaj, a poznasz zawartość.                                        pozdr.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...