nie mówisz prawdy
stając się opowieścią
o innej opowieści
więc to już nie ja
nie wtedy
cierpliwie nawlekam obrazy
niteczko zwiewna
zostawisz mi
szary szum do snu
zapatrzenie w punkt
przez który sączy się czas
nie mówisz prawdy
stając się opowieścią
o innej opowieści
więc to już nie ja
nie wtedy
cierpliwie nawlekam obrazy
niteczko zwiewna
zostawisz mi
szary szum do snu
zapatrzenie w punkt
przez który sączy się czas
cierpliwie nawlekam obrazy
nie mówisz prawdy
stając się opowieścią
o innej opowieści
więc to już nie ja
nie wtedy
niteczko zwiewna
zostawisz mi
szary szum do snu
zapatrzenie w punkt
przez który sączy się czas
im więcej jej mam
tym więcej pragnę
nie tylko dotykać
podziwiać nagość
pragnę czegoś co
jest nad tym
co uszczęśliwia
czego naprawdę
nie umiem nazwać
tak tak moi drodzy
dłuższy do niej
niż mi się wydaje
prowadzi szlak
który jeszcze więcej
niż mi się marzy
jej da mimo że jest
zawsze obok