W lato majta się nogami.
Chodzi boso, to konieczne.
Prześcieradeł dotykamy
z wyjątkiem stóp.
Schną powietrzem.
Lata tylko się
w majtasach,
gdyż żar leje się wprost
z nieba.
I szybuje się, bo basen
znów do kolan.
Zęby mleczne.
Z jednej strony uciekający
tych przecież nie ma
dławią się w strachu
Na środek!
którym śmiercią się grozi
gdy przeciw złu
są
pomagają
Z drugiej strony zbrodni
mordercy
którym kazano
wydano broń
nawet rodziny
żony i dzieci
którzy przyjęli
splamionych krwią
Zobacz tu nie ma tych
co zginęli
oni zostali w ludzkiej pamięci
że się trupami
zalała cisza
zastygł na ustach
w rowie im księżyc
Gdy się wyłania
zimny miesiączek
chadza po ścieżkach
także nieludzkich
wzbudza niepokój
i zapytania
choćbyś w to wątpił
podążasz z nimi
Dziękuję @Czarek Płatak
Właśnie tak.
Szutrowa droga jest taką jakby szprychą dla tej okolicy.
Wymyśliłam tę nazwę kiedyś dla naszej klasy i nie potrafiłam wtedy dobrze tego uzasadnić, gdyby się dało wrócić w czasie. Mogłabym przeczytać swój wierszyk :)
Akurat nie zapach pomógł mi sobie to przypomnieć, nie wiem :)
Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Och dziękuję @piąteprzezdziesiąte rzeczywiście mogłabym tak opisać :)
Od kilku miesięcy miałam ochotę napisać o szutrowej drodze, ale nie potrafiłabym chyba tak pięknie się poukładać z tymi wszystkimi datami :)
Super. Rzeczywiście to kwintesencja lata również dla mnie, małe przysiółki, zapiecki, dróżki gdzieś na uboczu. Tak odpoczywamy z rodzinka :)
Szutrowa droga jest także całkiem blisko mnie
Dziękuję @Poet Ka
Dziękuję @Berenika97 @viola arvensis
Wszystkich Was serdecznie pozdrawiam udanych wakacji!
Robisz kawę
Myślisz,
że już się obudziłeś
Ale wciąż śpisz
Otwierasz oczy
Nie siebie
Myśli krążą
wciąż tą samą drogą
Łyk.
To herbata.
Co wybierzesz?
Naprawdę chcesz
żeby ktoś napisał
twoją przyszłość?
Przecież robisz to sam.
Za każdym razem,
gdy podnosisz kubek.