Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
orkan11

orkan11

W Gorców dziedzinie, u stóp niemego Turbacza,

Gdzie jaworów procesja podąża wśród wierchów,

W chałupie, której piersi tulą się do świerków,

Wciąż tli się nikła cząstka Orkana-tułacza.

 

Zieloność pochłania tę przestrzeń mistyczną,

Gdzie myśl i duch krążą w poświacie słonecznej

A pstre korowody tęsknoty odwiecznej

Wirują po gontach  litanią liryczną.

 

Och, kimże On dla tych, co po Nim zostali?

Wspomnieniem? Bezmyślnym ulicy nazwaniem?

Bo zda się – nie dumą i umiłowaniem!

 

Zapytaj przechodniów o wiersz, który czytali.

Nie… nie stawili Mu pomnika spiżowego,

Na skronie nie włożyli wieńca laurowego.

orkan11

orkan11

W Gorców dziedzinie, u stóp niemego Turbacza,

Gdzie jaworów procesja podąża wśród wierchów,

W chałupie, której piersi tulą się do świerków,

Wciąż tli się nikła cząstka Orkana-tułacza.

 

Zieloność pochłania tę przestrzeń mistyczną,

Gdzie myśl i duch krążą w poświacie słonecznej

A pstre korowody tęsknoty odwiecznej

Wirują po gontach  litanią liryczną.

 

Och, kimże On dla tych, co po Nim zostali?

Wspomnieniem? Bezmyślnym ulicy nazwaniem?

Bo zda się – nie dumą i umiłowaniem!

 

]Zapytaj przechodniów o wiersz, który czytali.

Nie… nie stawili Mu pomnika spiżowego,

Na skronie nie włożyli wieńca laurowego.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...