Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wpłynął na suchego przestwór oceanu

tu tak jest

i nie będzie inaczej

coś tętni żywotem

coś spożywa mięso

nieruchomość wymagana

jak przy szczepionce

czerwień

złoto

statyczny spokój

na niepokój nie ma miejsca

nazywają to martwa natura

nie ma tu pędu

chyba że pomiędzy punktami

wewnątrz obwodu

gdy wszystko jest ok

wraca błękit

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zadałeś mi teraz trudne pytanie, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Zależy to, według mnie, od dwóch rzeczy. Generalnie nie każda osoba z taką filozofią życiową musi być straumatyzowana, ale jeśli takie jest źródło wspomnianej postawy, to może stać się męcząca. Zwłaszcza jeżeli np. rozszerza się to ze sfery czysto materialnej na sferę emocjonalną, psychiczną. Swoją hipotezę wysunęłam w oparciu o słowo "łatwiej". Bo skojarzyło mi się z poczuciem bezpieczeństwa - niczego nie oczekujesz, o nic nie prosisz, na nic nie liczysz - nie dotknie Cię odmowa, odrzucenie, frustracja. (mówię teraz o peelu) Ale może nadinterpretuję ;)   Dodatkowo, jeżeli druga strona ma taki charakter, że woli dawać, niż brać, zależy jej na sprawianiu innym radości,  to tak, będzie to dla niej bardzo wyczerpujące.  
    • @bazyl_prost popatrz jaka zabawna
    • Kolejną, moją grupą, którą chciałbym zainteresować tutejszych użytkowników jest grupa pod adresem:  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        będąca probą zorganizowania osób, którzy na podstawie własnych - autorskich tekstów - tworzą / chcą tworzyć piosenki z udziałem AI artificial intelligence (sztucznej ineligencji) uzupeiniającej surowe teksty zarówno wokalem, jak i muzyką. Zapraszam wszystkich chętnych do współpracy.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        A jednak to sroki tradycjonalistki.   Możliwe, to należy do ich zwyczajów.
    • @tie-break   Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak dogłębną analizę. Twoje odczytanie ukazuje warstwy, które intuicyjnie czułam, ale nie wszystkie były mi w pełni uświadomione. Szczególnie trafna jest Twoja uwaga o „roli ofiary" jako najtrudniejszym stanie do opuszczenia. To, co napisałaś o „pewnym siebie milczeniu" jako szczelnie chronionej granicy, wspaniale oddaje paradoks - ta forteca, która miała chronić, staje się więzieniem dla obu stron. Dumna z własnych murów, kobieta nie dostrzega, że blokują one nie tylko ból, ale i autentyczny kontakt. Twoje spostrzeżenie o „niewidzialnym widmie" bardzo mnie poruszyło - to chyba najtrudniejszy aspekt takiej relacji - stopniowe znikanie przy kimś, kto powinien nas widzieć najwyraźniej. I ta asymetria odpowiedzialności, którą opisujesz - jedna strona dźwiga ciężar naprawiania, druga sankcjonuje swoim milczeniem status quo. Psychologiczne ujęcie puenty - rzeczywiście, czasem dopiero wybuch pozwala obu stronom zobaczyć, jak nierówno rozłożone były ciężary. Twój komentarz to osobny esej interpretacyjny. Dziękuję za podzielenie się swoją wiedzą psychologiczną. Jesteś profesjonalistką. Pozdrawiam z wdzięcznością!   Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co napisałaś i tego, że otrzymałam herbatkę rumiankową - moja ulubioną, którą piję kilka razy dziennie. Skąd wiedziałaś? :)))  @andrew Dziękuję za ten poetycki dialog z wierszem. Myślę, że istnieją różne cisze. Ta, którą opisujesz - pełna, świadoma, porozumiewająca - jest darem. Ale jest też cisza, która nie pochodzi z harmonii, lecz z zerwania połączenia, cisza, która nie łączy, a izoluje. Pozdrawiam serdecznie. @Whisper of loves rain   Dziękuję za te słowa i za zatrzymanie się przy wierszu. Język, który przestaje być wspólny - to chyba jeden z najbardziej bolesnych momentów w relacji, gdy okazuje się, że mówimy jak gdyby w różnych kodach, choć używamy tych samych słów. Twoje spostrzeżenie o "wadze ciszy" w ostatnich wersach jest bardzo trafne. Zależało mi na tym, żeby puenta nie była łatwa ani pocieszająca, żeby ta cisza rzeczywiście ciążyła - bo czasem w relacjach to właśnie milczenie, a nie konflikt, jest tym, co naprawdę przytłacza. Dziękuję za uważną lekturę. Pozdrawiam serdecznie! @Alicja_Wysocka   Bardzo dziękuję! Dziękuję za tę lekturę - rzeczywiście dobrze widzisz ten paradoks. Cisza, która nie jest uległością, może być kontrolą, blokadą.  Masz rację - czasami lepsza burza, która może oczyścić atmosferę niż podtrzymywana sztucznie cisza z negatynymi emocjami, które jej w takiej sytucji towarzyszą. Serdecznie pozdrawiam. :) @Waldemar_Talar_Talar   Bardzo dziękuję! Pozdrawiam serdecznie! :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...