Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

,, Naród kroczalący w ciemnościach,

ujrzał Światłość Wielką ,, Iz 8 23b

 

brak wiary 

wywołuje demony 

nadmiar 

zaciemnia piękno 

piękno codzienności 

 

wielcy ziemscy 

pragną więcej 

więcej niż mogą udźwignąć 

 

mydlana bańka

zachłanności pęka 

wielkie bum 

zatapia w wojnie 

nie tylko ich 

pogrąża w ciemności 

i malutkich 

 

gdy narody się wykrwawią 

ludzie zaczynają szukać Światła 

On je miłosiernie daje 

 

wyzwala

do następnego BUM

 

1.2026 andrew 

Piątek, dzień wspomnienia 

męki i śmierci Jezusa 

 

Edytowane przez andrew (wyświetl historię edycji)
  • andrew zmienił(a) tytuł na Po wojnie zawsze wschodzi słońce
Opublikowano

@andrew

 

Przejmujący obraz cykliczności ludzkiej natury. Od braku wiary przez zachłanność ,do wojny, a potem znów poszukiwanie Światła... tylko po to, by historia się powtórzyła. Gorzka prawda o tym, że nie uczymy się na błędach. Pozdrawiam. 

Opublikowano

@andrew
Nie zgadzam się na moralizowanie cudzym cierpieniem i wykorzystywanie religii jako argumentu zwłaszcza w temacie wojny, której się osobiście nie doświadcza. Określanie ludzi cierpiących, jako opętanych demonami to zdecydowana przesada. To tak, jakby napisać, że Polska zasłużyła na lata wojny i niewoli, bo odeszła od Boga. Mdli mnie ten agitatorski tekst a tym bardziej wspominanie męki Jezusa pod nim.

Opublikowano

@Tectosmith

A cóż to są demony...

Czy nie one ...Hitlera, Stalina...teraz Putina prowadziły na manowce.

Wyraziłeś swoje zadanie.

Nie bronię Ci tego. 

Dlaczego Ty mi zabraniasz, nawet jak błędnie myślę. 

 

Pozdrawiam serdecznie

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Miłego dnia 

Opublikowano

@andrew
Nie zabraniam Ci niczego. Wyraziłem sprzeciw wobec używania religijnych metafor do tłumaczenia realnego ludzkiego cierpienia.
Twoje tłumaczenie wykracza poza sam tekst - wiersz nie jest pisany z perspektywy sprawców, lecz dotyczy wojny jako doświadczenia ludzi. Sprowadzanie tego cierpienia do "opętania demonami” działa jak jego usprawiedliwienie.
Jeśli chciałeś pisać o dyktatorach i odpowiedzialności sprawców, należało to zrobić wprost, a nie przenosić sens w sferę religijnej ogólności.

Opublikowano

@Tectosmith

Pisałem o zwykłych ludziach.

Jak trwoga to do Boga.

Przypomnij sobie kto biegał do kościoła jak oblali komunę.

Przypomnij sobie kiedy i po co brał ślub w kościele obecny wódz. 

Napisałem nie doktrynę,tylko moje spojrzenie.

Może się Tobie i nie tylko nie podobać. Także nie wszystko widzę ładne. 

Pozdrawiam 

Opublikowano (edytowane)

@andrew to, żeby ktoś drzwi nie pomylił:

 

W dawniejszych czasach upokorzył [Pan]
krainę Zabulona i krainę Neftalego,
za to w przyszłości chwałą okryje drogę do morza,
wiodącą przez Jordan, krainę pogańską. [Iz8,23b]

 

Naród kroczący w ciemnościach
ujrzał światłość wielką; [Iz9,1a]

 

Choć osobiście uważam, że Słowo jest Żywe... więc może i to "omsknięcie" ma jakiś głębszy sens :)

Pozdrawiam :)

 

Edytowane przez Charismafilos (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • jest coś takiego w tutejszej mowie zjawisko zwane  złym okiem czyjeś oczy zawistne nienapatrzone łakome zazdrosne łase na wszystkie
    • @Berenika97 bywało się w świecie;)) dzięki za odwiedziny:)
    • a jakby spojrzeć na to inaczej . sami siebie tworzymy przez całe życie . skoro my możemy to dlaczego Bóg miałby sam się nie tworzyć ?
    • Modlitwa do św. Pawła   Marzę by wrócić, z dawnym ludzkim śmiechem,  Marzę by wrócić, raczyć ludzi śpiewem.  Marzę by wrócić, gdzie byłem witany,  Marzę by wrócić, gdzie byłem kochany.  Marzę by wrócić, do jasnego ranka,  Marzę by wrócić, gdzie nie boli wzmianka  O tym co było, co serce mi kradnie,  Marzę by wrócić, by nie żyć już na dnie.    Jak mało widzę, ponoć tyle czeka,  Choć czekam szczerze, na nieba błękity.  Tak młody jestem, a tak czas ucieka  I każdy świt jest bólem tak przeszyty.  Na cóż mi bogactwa i wielkie tabory,  Gdy lęk odwiedza zawsze ciemne noce?  Fortuna stawia najcięższe zapory,  Zaś w duszy gasną wszystkie żywe moce.    Smutno mi, Boże - czy być smutnym mogę?  Ojcze, wszystko mam, miłości nie dałeś,  Więc pokochałem, uczuć błędną drogę,  Bo Ty, mój Boże, na to mnie skazałeś.  Tyle masz ludu pod sobą, mój Panie,  I tyle masz mnie, co sługą jest Twoim,  Gdy tu jest mi źle, usłysz moje łkanie,  Odpłać mi nędzę, odpłać rajem błogim. 
    • Zrozumieć czas to zrozumieć siebie. Bo jak inaczej pisać o tym, co nas określa i otacza? Innym razem o czymś, co ulotne i nieuchwytne? Czas pomiędzy wskazówkami płynie zawsze tak samo. A jednak można go spowolnić, przyspieszyć lub naciągnąć.     Jesteśmy z nietrwałej materii. Mamy swój początek i koniec. Wydźwięk naszego życia zależy już tylko od nas. Człowiek głośno płacze, witając świat. Bywa też, że to ostatni tak głośny akcent. Resztę dni woli spędzić w ciszy, z dala od tych, którzy lubią się rozpychać.     On woli obserwować z dystansu. Nie lubi tłoku. Wystarcza mu to, co bliskie. Wszystko, co kocha, ma na wyciągnięcie ręki. Nie musi rozprawiać o tym, jak bardzo chciałby to zdobyć… Ani co by było, gdyby tego nie miał. Ma swój świat. Blisko ma też swoją miłość.     Dopiero niedawno pojął, jak jest blisko. Myślał, że musi szukać jej na krańcach świata. A ona przyszła nagle. Pojawiła się pomiędzy tyknięciami zegara. Jedno spojrzenie zadecydowało o wszystkim.     Teraz już wie – nie jest sam. To nic, że ona ma swój świat i własny czas. Pomiędzy jednym tyknięciem jednego, a mrugnięciem powiek drugiego. Są w stanie przeżyć więcej niż się wydaje. Dłużej niż to, co było. W nieistniejącym jeszcze i nienazwanym. Podszytym wszystkim, co się wydarzyło o niewypowiedzianej porze.     Przecież zakwitła właśnie dla niego. A on jej się przyśnił.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...